fbpx
Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Nie twórzmy iluzji kolejnej sarmackiej arkadii. Polemika z Rafałem Ziemkiewiczem

Też jestem fanem Wielkiej Polski, ale jako integralnej części Zachodu. Nie jesteśmy odizolowaną wyspą. Wyjście z Unii, które postuluje Ziemkiewicz, tylko nam zaszkodzi
Od zawsze byłym wiernym czytelnikiem Rafała Ziemkiewicza, a na półce w mojej bibliotece stoją wszystkie jego książki. Wiele jego publikacji wnosiło powiew świeżej myśli do polskiej debaty publicznej. Potrafił w lekki, nieomalże felietonowy sposób zdefiniować nowe wyzwania, przed którymi staje nasz kraj. Z tym większym zainteresowaniem sięgnąłem po ostatnia książkę, z intrygującym tytułem: „Wielka Polska”. Endecy i piłsudczycy za Wielką Polską Tytuł ten w oczywisty sposób nawiązuje do hasła, które było sztandarem obozu narodowo-demokratycznego w II Rzeczypospolitej. W grudniu 1926 roku w Poznaniu powstał Obóz Wielkiej Polski, który w zamierzeniu Romana Dmowskiego miał być nową formą działania obozu narodowego w polskiej rzeczywistości po zamachu majowym. Co chyba ważniejsze, miał odpowiadać nowoczesnym formom działalności politycznej w Europie powojennej. Przed odzyskaniem niepodległości...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 12,90 zł

stały współpracownik Nowej Konfederacji. W latach 80-tych działacz opozycji antykomunistycznej w Ruchu Młodzieży Niezależnej i Ruchu Młodej Polski, jeden z założycieli Zjednoczenia Chrześcijańsko Narodowego, publicysta, przedsiębiorca i menadżer, w latach 2011 – 2016 Vice prezes i Prezes Stowarzyszenia Energii Odnawialnej, w latach 2016 – 2020 Vice Prezes i prezes Banku Pocztowego, w latach 1997 – 1998 w ramach programu East Central European Scholaship Program odbywał miedzy innymi praktyki w Center for Strategic and International Studies Washington D.C. autor książki “Polityka Nowoczesnego Patriotyzmu”. odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski i Krzyżem Wolności i Solidarności. Autor książki "Polska w nowym świecie".

Komentarze

3 odpowiedzi na “Nie twórzmy iluzji kolejnej sarmackiej arkadii. Polemika z Rafałem Ziemkiewiczem”

  1. PI Grembowicz pisze:

    I tak, i nie.
    UE?! Niemiecko – francuskie, lewicowe, komunistyczne, politycznopoprawnościowe towarzystwo wzajemne adoracji, które doi z nas podatki oraz wolność?!
    Absurd. Groteska. Paranoja
    Ps. UE/Niemcy = Rosja/ZSRR
    Oni zawsze razem przeciwko Polsce/Rzeczypospolitej (SC Mackiewicz)

  2. Tadeusz Żeleźny - analityk systemowy pisze:

    Fałszywy dylemat skrajnego podejścia – albo wyjście z UE idącej do podporządkowania pod pełną hegemonię Niemiec – albo pozostanie w UE [też pod pełną hegemonią Niemiec]. Tymczasem konieczna jest REFORMA UE – aby wróciła do źródeł partnerskiej synergii i pełnej wolności przepływów. Bo do takiej UE [zasadniczo] wchodziliśmy. Czyli konieczne dla uzdrowienia UE jest złamanie hegemonistycznych planów Niemiec i zasadnicza reforma – wprowadzenia przejrzystych, uczciwych, pluralistycznych i demokratycznych mechanizmów funkcjonowania Brukseli. Być może trzeba najpierw starą UE połamać na kawałki – by skleić na nowo. A być może uda się stworzyć silną koalicję CEE+PIIGS+Skandynawów, by bardziej ewolucyjnie uleczyć UE z jej coraz ostrzejszych totalitarno-sowieckich błędów i wypaczeń. W końcu cała UE to ca 450 mln ludzi, a nawet całe jądro karolińskie to 180 mln ludzi – zaś same Niemcy to 83 mln. No i siła ekonomiczno-finansowa Niemiec może być łatwo skontrowana np. poparciem niekarolińskiej UE dla wypłaty przez Niemcy odszkodowań dla Polski i Grecji. Polska mogłaby znaleźć poparcie niekarolińskiej UE – przeznaczając część kwoty na rzecz jej wsparcia.

  3. Tadeusz Żeleźny - analityk systemowy pisze:

    Reforma UE i zmiana zasadniczego kursu jest moim zdaniem KONIECZNA. Obecne zmiany – wprowadzenia scentralizowanego odgórnego systemu nakazowo-administracyjnego [w istocie prosta droga do przyszłego superpaństwa totalitarnego – po trupie samostanowienia państw, narodów i społeczeństw] – są korzystne jedynie dla jądra karolińskiego – a właściwie głównie dla Niemiec. A tak naprawdę – dla elit przemysłowo-finansowych. Bo mit UE jako niebotycznie bogatej cioci skrzyżowanej ze Świętym Mikołajem od prezentów – umarł w 2020 po Światowym Forum Ekonomicznym w Davos – gdy przewodniczący Klaus Schwab wprost ogłosił mieszkańcom UE “w 2030 nie będziesz miał niczego i będziesz szczęśliwy”. Czyli przekładając z ideologicznego klimatyzmu i LGBTizmu i innych świeckich religii “opium dla mas” rzekomego “postępu” na nasze: “zabierzemy Ci wszystko i tak Cię zmanipulujemy praniem mózgu, że będziesz bujał w różowych obłokach do czasu, aż twardo zderzysz się z ziemią i realem – ale wtedy będzie dla Ciebie za późno – bo MY już przechwycimy absolutną totalitarną władzę w swoje ręce i już jej nie oddamy – a Ty będziesz już tylko naszym niewolnikiem bez prawa głosu”. To trzeba uświadamiać non-stop 24/7/365 we wszelkich mediach na wszelkie sposoby – bo wtedy 95% ludności UE odwróci się od tych szaleńczych totalitarnych planów – i powstanie powszechne przemożne poparcie dla zasadniczej reformy dla złamania hegemonii Niemiec i planów zrujnowania obywateli UE, dla reform uzdrowienia UE w jej pierwotnym kształcie. Nie Marks [czczony oficjalnie przez Brukselę od 2017] – tylko Schumann. Nie hegemonia totalitarna – a synergia partnerska na wolnych przepływach. I to jest zbudowanie pola PRAWDZIWEJ “autonomii strategicznej Europy” – bo do takiej UE wejdzie i UK i Norwegia – wzmacniając UE. Przy wolności przepływów i przy partnerskim podejściu – dany problem rozwiąże koalicja chętnych, która nie będzie musiała prosić o zdanie Brukselę. Rekomendowałbym ograniczenie budżetu i kompetencji Brukseli jedynie do SŁUŻEBNYCH spraw standaryzacji w ramach UE – nic więcej. Żadnego większego budżetu unijnego – tylko koalicje chętnych ze swoimi budżetami na konkretne programy i wyzwania. I likwidacja euro – źródła nierównowagi i wzmacniania jednych graczy kosztem drugich. Szybciej, efektywniej, bardziej elastycznie i produktywnie – bardziej celowo i merytorycznie – zamiast ociężałego ideologicznego molocha biurokracji sprzęgniętej z partykularnymi układami machinacji w “mętnej wodzie”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz