Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Na chorą pracę nadal brak lekarstwa

Sytuacja na rynku pracy zmieniła się radykalnie, i o ile niedawno największymi problemami były brak miejsc pracy i ich niestabilność, o tyle dziś coraz częściej jest to niska jakość miejsc pracy (przede wszystkim niskie wynagrodzenia), i problemy w relacjach między pracodawcą a pracownikiem
„Polska praca jest chora” – mówił Józef Tischner we wrześniu 1980 roku, podczas kazania głoszonego w gdańskiej hali Olivii w drugi dzień obrad I Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ „Solidarność”. – „Praca w Polsce, zamiast pogłębiać wzajemność, zamiast być płaszczyzną człowieka, stała się płaszczyzną nieporozumienia, sporu, nawet zdrady”. Minęło trzydzieści osiem lat. Poza Grekiem i Rosjaninem, jak wskazują dane OECD, statystyczny Polak pracuje najwięcej w Europie – 1928 godzin rocznie (dla porównania, przeciętny Portugalczyk pracuje 1842 godziny, przeciętny Czech – 1770, Szwed – 1621, a Niemiec – wręcz 1363 godziny). Według badań ADP, w Polsce, w porównaniu do krajów Europy Zachodniej, szczególnie niski jest poziom równowagi między pracą a życiem prywatnym (na jej brak narzekało aż 81 proc. badanych Polaków), a...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

główny ekspert do spraw społecznych Nowej Konfederacji, socjolog, publicysta (m.in. "Więź", "Rzeczpospolita"), współwłaściciel Centrum Rozwoju Społeczno-Gospodarczego, współpracownik Centrum Wyzwań Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego, Fundacji Pole Dialogu i Ośrodka Ewaluacji. Główne obszary jego zainteresowań to rozwój lokalny i regionalny, kultura, społeczeństwo obywatelskie i rynek pracy. Autor i współautor wielu publikacji, np. "Pomysłowość miejska. Studium trajektorii realizacji oddolnych inicjatyw mieszkańców Warszawy"(Fundacja Pole Dialogu 2017). Autor powieści biograficznej "G.K.Chesterton", eSPe 2013).

Komentarze

4 odpowiedzi na “Na chorą pracę nadal brak lekarstwa”

  1. Tomek pisze:

    A może by tak porównać ile godzin rocznie pracowali Niemcy, Szwedzi etc. gdy ich PKB per capitta był na poziomie naszym czyli 12 tys.? Jaki sens porównywania jest z nimi kiedy ich poziom jest nawet kilkukrotnie większy, to oczywiste, że w takim razie oni mogą miej pracować i żyć dużo lepiej od nas.

  2. chch pisze:

    ” Z pewnością należy przeciwdziałać wypychaniu pracowników na samozatrudnienie i nadmiernemu wykorzystywaniu umów na czas nieokreślony”

    Chodzi raczej o umowy na czas określony. Tak samo tu:
    “Konieczne jest wypośrodkowanie między potrzebami pracodawcy a pracownika; z jednej strony skrócenie maksymalnego okresu umów na czas nieokreślony,”

  3. SK pisze:

    Przybyłem napisać ten sam komentarz, co Pan Tomek, a on już tu jest 🙂

    Do tego dodałbym, że choroby psychiczne rosną statystycznie wszędzie tam, gdzie przestają być tabu i ludzie zaczynają chodzić do lekarzy. To nie znaczy, że chorujemy więcej. To znaczy, że diagnozujemy więcej.

    A przynajmniej chciałbym taką hipotezę zweryfikować, zanim zwalę wszystkie zło na wpływ pracy na zdrowie psychiczne.

  4. Marcin85 pisze:

    Zabrakło mi tu jednego jeszcze ważnego aspektu, mianowicie niskiego poziomu innowacyjności w polskich przedsiębiorstwach. Statystyki pokazują jasno że zyski są ale nie przekładają się one na poziom inwestycji. To przejawia się w tym, że praca jest mało efektywna ponieważ pracownicy dysponują narzędziami które są po prostu przestarzałe oraz w niskiej konkurencyjności ponieważ firmy nie szukają nowatorskich rozwiązań ponieważ wydaje im się, że nie ma takiej potrzeby. A potem stają oko w oko z konkurencją z Zachodu i zaczyna się narzekanie że zagraniczny biznes niszczy Polaków. Zgoda, że często konkurencja jest nierówna ale z drugiej strony nie można oczekiwać że taka konkurencja się nie będzie pojawiała. Mam wrażenie że ten element właśnie braku inwestycji w infrastrukturą ale również w pracowników często ginie w analizach dotyczących polskiej gospodarki. Trzeba zastrzec jedno jednak że nie jest to problem który da się rozwiązać ustawą ale wymagać to będzie szeregu kompleksowych działań jeśli oczywiście mamy jako kraj ambicję być czymś więcej niż montownią Europy i dostarczycielem dóbr których nie opłaca się produkować gdzie indziej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz