Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Morawiecki sobie, PiS sobie

Nowy premier w swoim exposé zdystansował się od rzeczywistości i uciekł w świat wyobraźni. Zdjął ciasny i niewygodny kostium polityka, który lepiej lub gorzej nosili wszyscy jego poprzednicy
To było najbardziej apolityczne exposé w historii III Rzeczypospolitej. A zarazem smutne świadectwo jej dekadencji. Dekadencji polegającej na tym, że słowa premiera mają się nijak do kluczowych działań rządzącej większości. Tworzą rzeczywistość równoległą, która abstrahuje od działań większości, od kontekstu politycznego, który tworzy oficjalna propaganda kształtowana za pośrednictwem mediów publicznych, powiązanych z obozem władzy mediów tożsamościowych, i coraz częściej – na sali parlamentu. Propaganda, która zmierza do tego, by z opozycji zrobić wroga publicznego numer jeden. By sprowadzić ją do roli czynnika zewnętrznego, reprezentanta obcych interesów, podczas gdy prawo do reprezentowania Polaków ma partia posiadająca większość w Sejmie obecnej kadencji. W tym duchu wypowiadała się w miniony czwartek premier Beata Szydło. Równocześnie z obradami Sejmu toczyły się prace Senatu nad...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

politolog, autor m.in. "Konserwatyzmu po komunizmie" i "Wyjścia awaryjnego", twórca idei IV Rzeczypospolitej

Komentarze

6 odpowiedzi na “Morawiecki sobie, PiS sobie”

  1. gekko pisze:

    prawie przez 30 lat Panu wykladowcy nie przeszkadzal brak bezpiecznikow, a tu nagle kiedy ktos wkreca te bezpieczniki, Pan wykladowca odwraca kota ogonem… mechanizm represji… chlopie, odstaw te landrynki albo powiedz co zazywasz, to sam sprobuje. pomyslec, ze ktos z takim zasobem intelektualno-analitycznym naucza mlodych ludzi… strach dzieci slac na uczelnie!

  2. PrawicowyLewakEntuzjastaRP pisze:

    Opozycja, to swoimi “wybrykami” sama ustawiła się na takiej pozycji o jakiej wspomina autor. Jeśli zestawimy to z brakiem jakiejkolwiek merytoryki z ich strony to od razu widać ze obie strony sa siebie warte. Pozdrawiam.

  3. Jacek pisze:

    hmmm, pozwalam sobie na komentarz, bo wydawnictwo zacne, z reguły z niezwykle ciekawymi i często trafnymi ocenami (naturalnie – trafnymi – moim zdaniem), tym jednak razem chciałbym ad vocem. Otóż zadajmy sobie pytanie, czy aby bezpieczniki były w ogóle wkręcone, ewentualnie czy nie zostały wykręcone już znaczny czas temu. Przykład: orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego o zmianach w OFE z czasów, gdy prezesem tegoż był pan Andrzej Rzepliński. Kolejna rzecz: na czym polega pogwałcenie reguł konstytucyjnych przy zmianach ustaw o SN i KRS?
    Nie jestem “miłośnikiem” obecnej władzy, nie widzę wstępu do planowania istotnych zmian w edukacji (niezwykle trafny artykuł na ten temat na waszej stronie), podatkach (doskonała w założeniach wasza analiza i propozycja). Ale lekkie epatowanie zarzutami w postaci “pogwałcenia zasad”, Jedno jest pewne, jeśli nastąpi realizacja założenia expose, to czeka nas etatystyczna tragedia, co w połączeniu ze słabą strukturalnie organizacją państwa i wyjątkowymi słabościami kadrowymi obecnej władzy oznaczać będzie poważne zagrożenia dla fundamentów, bo doprowadzić może implozji obecnej władzy (a nie ma jej realnych politycznych “zamienników”), albo też po raz kolejny mamy do czynienia z bezwartościowymi deklaracjami. Osobiście wybieram to drugie. Chyba już się przyzwyczailiśmy. z podrowieniami

  4. daras pisze:

    Trudno zarzucać PiSowi, że dostosował swój przekaz do tonu narzuconego przez PO już wiele lat temu. Gdy rządziła PO to żadne, dosłownie ŻADNE postulaty, czy też propozycje opozycji nie były poważnie dyskutowane. Obojętnie czy dotyczyły polityki zagranicznej czy też sposobu finansowania zakupu podręczników szkolnych. Nawet najlepiej przygotowane i uzasadnione opinie były w najlepszym razie przemilczane a najczęściej wyśmiewane bez najmniejszej próby podjęcia merytorycznej debaty. “Wygrajcie wybory to będziecie uchwalać własne ustawy”. PO przyjęła drogę odwoływania się do emocji z pominięciem rzeczowej rozmowy. To odwoływanie się do emocji już raz zaowocowało mordem politycznym. I boję się, że to nie jest “ostania krew”. To “budzenia emocji” jest wprost deklarowane przez przywódców PO. Trudno więc dziwić się PiSowi, że gra w tę grę i oprócz konkretnych zapowiedzi i ich sumiennego wypełniania (np w sprawie reformy wymiaru sprawiedliwości robią dokładnie to, co zapowiadali), też posługuje się patosem. A Panu Rafałowi życzę więcej obiektywizmu i mniej zacietrzewienia.

  5. Ze pisze:

    To może politolog Matyja postawi jakąś tezę w oparciu o przypadek prof. dr hab. Kudryckiej? Konstytucyjny minister rządu pana Tuska otwarcie i w świetle kamer wzięła na fleki najznamienitszy UJ pełen dumnych profesorów (nie jakąś wyższą uczelnię zawodową z Pułtuska), za to, że Wydział Historii dał dyplom magistra politycznie niepoprawnemu chłopcu – który śmiał napisać parę słów prawdy o człowieku, którego bronić może chyba tylko ślepy i głuchy? Chętnie przeczytam coś intelektualnie wyrafinowanego – tak jak p. Matyja potrafi – na powyższy temat. Bo inaczej redaktor Matyja leci fałszem, obłudą i smrodkiem a la Mazguła.

  6. Marcin pisze:

    Żałuję że przeczytałem komentarze pod tym świetnym tekstem, serdecznie dziękuję za niego Panu Rafałowi, pozdrawiam, Marcin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz