Newsletter

Metoda „na Prezesa”, czyli Demagogia Plus

Tylko troje posłów zdecydowało się przeciwstawić demagogicznemu pomysłowi na „trzynastkę” dla emerytów. I tak będzie dalej, póki obywatele będą dawali się łowić na kosztowne obietnice

TEN ARTYKUŁ POWSTAŁ DZIĘKI HOJNOŚCI DARCZYŃCÓW NK. ZOSTAŃ JEDNYM Z NICH!

Sejm przyjął w ekspresowym tempie ustawę przyznającą emerytom jednorazowy dodatek w wysokości 1100 zł. Ustawa przewiduje, że pieniądze zostaną przyznane jeszcze w maju – nieprzypadkowo tuż przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Obietnica będzie kosztowała budżet, bagatela, 11 mld zł.

Każdy ma lub miał babcię lub dziadka, wiadomo, że często żyje się im trudno, więc nic dziwnego, że istnieje obiegowa opinia, że emeryci to jedna z najuboższych grup społecznych. Tymczasem prawda jest inna – mają się stosunkowo całkiem nieźle, a na pewno nie przymierają masowo głodem. Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, skrajne ubóstwo występowało w 2017 roku wśród 3,6 proc. osób w wieku 65+, co stanowi mniej niż średnia (4,3 proc.). Występuje ono częściej zarówno wśród osób w wieku 17-65, jak i osób poniżej 17 roku życia. Jeśli pamiętacie Państwo, jak wielkie kontrowersje wywoływał protest opiekunów osób niepełnosprawnych, to spieszę poinformować, że skrajne ubóstwo występuje częściej w każdej grupie gospodarstw domowych z przynajmniej jednym członkiem rodziny z orzeczoną niepełnosprawnością. Ale także rodziny z co najmniej jednym dzieckiem mają pod tym względem częściej bardzo źle niż emeryci, podobnie jak renciści czy rolnicy. Oczywiście „życie staruszka” nie zawsze jest wesołe, ale traktowani zbiorczo emeryci wcale nie mają najgorzej – przeciwnie.

Żaden poseł nie chce być przez najbliższe tygodnie ganiany po korytarzach sejmowych przez pracowników telewizji publicznej, którzy z „listami hańby” pytaliby go, dlaczego chce, by emeryci zmarli z głodu pod płotem

Ta ustawa nie rozwiąże żadnego palącego problemu, bo go po prostu nie ma, a na pewno mamy większe. Zresztą, ten dodatek jest jednorazowy, więc nawet gdyby problem był, to go nie zlikwiduje. I co? I nic. Wśród 460 posłów znalazło się dosłownie troje (wymieńmy ich nazwiska – Paweł Skutecki z Kukiz’15, Ryszard Petru i Joanna Scheuring-Wielgus z Teraz), którzy byli gotowi otwarcie powiedzieć „nie” takiemu marnotrawieniu naszych wspólnych środków. Od głosu wstrzymali się m.in. czterej posłowie kojarzeni z konserwatywno-liberalnym skrzydłem K’15, posłanki i posłowie Nowoczesnej, a także poseł Prawicy Rzeczpospolitej Jan Klawiter, niezależny Janusz Sanocki i jeden poseł klubu PSL. Wszyscy politycy PO-KO, którzy wzięli udział w głosowaniu, poparli projekt. Nawet jeśli się nie cieszyli. A posłowie Konfederacji, po których można by się najszybciej spodziewać sprzeciwu, zdecydowali się nie wziąć udziału w głosowaniu.

I, prawdę mówiąc, trudno im wszystkim się dziwić. Zbliżają się wybory i nikt nie chce mieć przyczepionej łatki niewrażliwego społecznie drania, nawet jeśli byłoby to cokolwiek kontrfaktyczne. Żaden poseł nie chce być przez najbliższe tygodnie ganiany po korytarzach sejmowych przez pracowników telewizji publicznej, którzy z „listami hańby” pytaliby go, dlaczego chce, by emeryci zmarli z głodu pod płotem. Zresztą takie a nie inne oddanie głosów tylko wpisuje się w festiwal obietnic, z którym mamy od tygodni do czynienia. Biorą w nim udział politycy tak PiS jak i KE czy mniejszych ugrupowań – bez patrzenia na długofalowe skutki dla budżetu i koszt alternatywny takich posunięć, bo przecież te środki można by wydać na inne, bardziej rozwojowe cele, bądź zaoszczędzić.

To bezzasadna i szkodliwa dla interesu społecznego rozrzutność. Ale będzie kontynuowana, bo wyborcy sami tego oczekują. I może dojść do jeszcze większej eskalacji, póki ci właśnie wyborcy nie przekonają posłów swoimi głosami – lub ich brakiem – do tego, że nie takiej chcą polityki. Niewielka na to nadzieja, ale to jedyny sposób, by zatrzymać spiralę rozrzutności.

Masz dość bzdur i propagandy?

Wspieraj niezależny i ambitny ośrodek myśli

Solennie zobowiązuję się przemyśleć czy stać mnie na wsparcie serwisu Nowa Konfederacja stałym zleceniem przelewu dowolnej kwoty

przykładowe kwoty:

  • 16 zł - latte z dodatkami w kawiarni
  • 50 zł - bilet ulgowy do teatru
  • 150 zł - bilet do opery
  • 500 zł - zostań mecenasem polskiej myśli politycznej