Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu?
Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Niedopatrzenie warte miliardy

Kolejne pakiety deregulacyjne, nieustanna werbalna troska o rozwój rodzimego biznesu – gdyby Polska była krajem z zapowiedzi polityków, uznano by ją za świetne miejsce do prowadzenia działalności gospodarczej. Niestety, często jest po prostu krajem, w którym praktyka diametralnie różni się od teorii. Dobrze obrazuje to przykład zamieszania wokół budowy kluczowego odcinka międzynarodowej linii kolejowej Rail Baltica.
Wesprzyj NK
Niedługo minie 8 lat od wejścia w życie ustawy „Prawo przedsiębiorców” z jej słynnym artykułem 11., mówiącym o zasadzie swobodnej interpretacji przepisów, które w przypadku zaistnienia wątpliwości co do stanu prawnego powinny być rozstrzygane na korzyść przedsiębiorcy. Analogiczna zasada funkcjonuje zresztą w prawie podatkowym, była nawet przedmiotem pytania referendalnego w 2015 roku, które to jednak referendum – z uwagi na niską frekwencję – nie zostało uznane za wiążące. W ramach jednego pakietu ustaw, nazwanego szumnie „Konstytucją dla biznesu”, zarówno wprowadzono ustawę „Prawo przedsiębiorców”, z przywołaną wcześniej zasadą, jak i założono nową instytucję publiczną – Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców. Miał on pilnować, aby przepisy chroniące przedsiębiorców były przestrzegane. W praktyce, gdyby trzymano się ducha przepisów, Rzecznik nie powinien mieć wiele...

Chcesz uzyskać darmowy dostęp do całości materiału?

Zaloguj się do swojego konta lub utwórz nowe konto i zapisz się do newslettera

analityk prawny Warsaw Enterprise Institute, absolwent prawa na Uniwersytecie Wrocławskim. Były prezes Stowarzyszenia KoLiber

Nasi Patroni wsparli nas dotąd kwotą:
11 075 / 40 200 zł (cel miesięczny)

27.55 %
Wspieraj NK Dołącz

Komentarze

Dodaj komentarz

Zobacz

Zarejestruj się i zapisz się do newslettera, aby otrzymać wszystkie treści za darmo