Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu?
Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Kuchnia polska i postępowa

Naprawdę, nie jest łatwo zaproponować dania, które byłyby jednocześnie bezglutenowe, antyglobalistyczne, fair-trade’owe, z błonnikiem, prounijne, bez syropu fruktozo-glukozowego, na prawdziwym maśle, nieheteronormatywne i nietuczące
Wesprzyj NK
  Ten artykuł powstał dzięki hojności Darczyńców NK. Zostań jednym z nich!   Dziesiątki komentatorów, setki internautów od lat zachowują się niczym doświadczeni powodzią obserwatorzy wielkiego wodowskazu w Wyszkowie, radośnie wrzucając na fora wieść, że „spadło piętnaście”, „spadło trzysta”. Komu i czego spadło, czyżby nowa dieta-cud? Nie, zazwyczaj chodzi o nakład (czasem o sprzedaż detaliczną) „Gazety Wyborczej”. Rozumiem te emocje, sam trzymam bardzo źle o „Wyborczej”, zarówno o jej metodach polemicznych, jak o roli, jaką odegrała (mówiąc Adamem Próchnikiem) w pierwszym piętnastoleciu Polski niepodległej. Trzeba jednak rozumieć, że wszelkie tego rodzaju wiadomości spod wodowskazu po pewnym czasie przestają robić wrażenie, zwłaszcza, jeśli pojawiają się w oderwaniu od kontekstu, czyli informacji o spadkach nakładu prasy wszelkiej orientacji. „Wszak i tak skończymy...

Chcesz uzyskać darmowy dostęp do całości materiału?

Zaloguj się do swojego konta lub utwórz nowe konto i zapisz się do newslettera

Współpracownik „Nowej Konfederacji”. Dr historii, o XX-wiecznych Bałkanach, Polsce i emigracji rosyjskiej pisuje od „Aspen Review” po „Teologię Polityczną”. Lubi sielanki.

Nasi Patroni wsparli nas dotąd kwotą:
11 075 / 40 200 zł (cel miesięczny)

27.55 %
Wspieraj NK Dołącz

Komentarze

Dodaj komentarz

Zobacz

Zarejestruj się i zapisz się do newslettera, aby otrzymać wszystkie treści za darmo