Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Globalizm ratunkiem dla Borisa Johnsona?

Nowy brytyjski premier potrzebuje siły, która będzie mogła zagwarantować Wielkiej Brytanii stabilność ekonomiczną. W świecie początku XXI wieku, kiedy znaczenia geopolitycznego nabierają podmioty niepaństwowe, ratunkiem dla Johnsona może stać się globalistyczna elita
Ostatnie miesiące pokazują, że Boris Johnson wcale nie chce jednoznacznie dołączyć do antypekińskiej krucjaty Stanów Zjednoczonych. Choć Wielka Brytania potępiła przemoc chińskiej policji wobec protestujących w Hongkongu, to jej nowy premier, przedstawiany często jako polityczny (a czasem i fizyczny) bliźniak Trumpa, jest w swoim podejściu diametralnie różny od amerykańskiego przywódcy. O ile Trump stawia relacje z Chinami na ostrzu noża, Johnson w ubiegłym miesiącu, w wywiadzie dla chińskojęzycznej, hongkońskiej telewizji Phoenix TV, wyraził swój entuzjazm dla projektu Nowego Jedwabnego Szlaku i działań Xi Jinpinga w tym obszarze. Chwalił pozytywny wkład chińskich studentów w rozwój Wielkiej Brytanii, a także wymianę handlową swojego kraju z Państwem Środka. Możliwe, że ambiwalencja Johnsona jest przejawem trudnej sytuacji, w jakiej on i jego państwo znajdują...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Zaloguj się Zakup
Filozof, absolwent Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, współpracował z wydawnictwem Vesper i portalem Rebelya, w latach 2003-2005 redaktor „Naszej Gazety Regionalnej” w Choszcznie

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz