Kup prenumeratę i czytaj NK
Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

„Genialna” Ferrante

Opresja, jakiej podlega współczesna kobieta, ale przecież także próby wyrwania się ze społecznych nizin – tę problematykę destyluje Szczawińska w swoim spektaklu z poczciwej pozornie powieści „Genialna przyjaciółka”
Najpierw był opór. Kinga Dunin, zagorzała feministka, w której smak literacki nigdy jednak nie wątpiłem, skutecznie odstręczała mnie od lektury, z pogardą spychając tetralogię neapolitańską Eleny Ferrante w rejony literatury kobiecej, drugorzędnej, która zaspokaja wstydliwe tęsknoty czytelnicze niewiast, literatury tkanej z banalnej tandety kolorowych pisemek i mało wysublimowanych emocji. Gdy widziałem więc moją Agnieszkę, przedzierającą się przez kolejne tomy od „Genialnej przyjaciółki” po „Historię zaginionej dziewczynki”, to traktowałem jej lekturę raczej jako sposób na kulturalne zabicie czasu niż akt egzystencjalny, konfrontujący własną biografię z historią odczytywaną na kartach powieści, zestawiający swoje doświadczenia i obraz świata z żywotem sześćdziesięciolatki wywodzącej się z Neapolu. Ale przecież zachwyt Agnieszki i deklaracje, że odnajduje tam coś więcej, że ta proza ma jakiś naddatek i...

Czytaj więcej bezpłatnie!

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Zaloguj się
współpracownik NK, pisarz, krytyk, producent telewizyjny

Komentarze

Jedna odpowiedź do “„Genialna” Ferrante”

  1. ziele_angielskie pisze:

    Świetny spektakl, przenikliwa recenzja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz