Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Gdzie był minister?

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski zbeształ dyrektorów ARiMR za fatalną opiekę nad funduszami unijnymi. Problem jednak nie dotyczy tylko osób, a znanych od lat systemowych patologii
„Żarty się skończyły” – tak minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski powiedział do dyrektorów regionalnych oddziałów Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. I faktycznie, zebranym nie było do śmiechu. Minister zdiagnozował poważny kryzys w Agencji, zobowiązał dyrektorów do szczegółowego raportowania co tydzień, i zagroził im zwolnieniem z pracy, choć niewiele ponad pół roku temu mówił, że ARiMR „zaczyna być jedną z najlepszych agencji płatniczych w Europie” i że „dziś rolnicy mogą na swoją Agencję liczyć”. Skąd taka zmiana? Poszło o wydatkowanie funduszy strukturalnych. Strukturalne są tu jednak nie tylko fundusze, ale też i patologie i wady państwa, które obnaża przemowa Ardanowskiego. Problemy dotyczą Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020 (PROW) (a także Programu Operacyjnego Rybactwo i Morze). Na PROW przeznaczono łącznie...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 19,90 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Zaloguj się Zakup
główny ekspert do spraw społecznych Nowej Konfederacji, socjolog, publicysta (m.in. "Więź", "Tygodnik Powszechny"), współwłaściciel Centrum Rozwoju Społeczno-Gospodarczego, współpracownik Centrum Wyzwań Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego, Fundacji Pole Dialogu i Ośrodka Ewaluacji. Główne obszary jego zainteresowań to rozwój lokalny i regionalny, kultura, społeczeństwo obywatelskie i rynek pracy. Autor i współautor wielu publikacji, np. "Pomysłowość miejska. Studium trajektorii realizacji oddolnych inicjatyw mieszkańców Warszawy"(Fundacja Pole Dialogu 2017). Autor powieści biograficznej "G.K.Chesterton", eSPe 2013).

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz