Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Deklaracja czy mem wyborczy?

„Deklaracja europejska” udowodniła, że partia rządząca wciąż słabo wyczuwa puls spraw międzynarodowych. Oferta europejska PiS została kiepsko przygotowana od strony technicznej i narracyjnej, jak też merytorycznej
Doświadczenie życiowe uczy, że na osiągnięcie sukcesu w każdej dziedzinie wpływa zazwyczaj nie jeden, ale cały splot czynników. Bardzo ważnym z nich jest to, co określamy mianem pomyślnego zbiegu okoliczności, trafienia w odpowiedni, wyjątkowy moment lub wykorzystania nadarzającej się dobrej okazji, która już za chwilę może zniknąć sprzed oczu. Być może trudno uwierzyć, ale właśnie na taki moment trafiła w mijających dniach ekipa rządząca Polską. Stracona okazja Czy tego chcemy, czy nie, wciąż utrzymujący się na pozycji liderów politycznych Europy: prezydent Francji Emmanuel Macron i nowa szefowa niemieckiej chadecji Annegret Kramp-Karrenbauer opublikowali w ciągu kilku dni duże manifesty dotyczące ich wizji przyszłości Unii Europejskiej. Manifesty i polityczne artykuły programowe nawet jeżeli są powszechnie krytykowane, to jednak animują dalsze debaty i...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Zaloguj się Zakup
Stały współpracownik „Nowej Konfederacji”, filozof polityki, dziennikarz, publicysta. Współpracuje m. in. z „Laboratorium Więzi”, „Magazynem Kontakt”, Aleteia.pl oraz Polskim Radiem24.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz