fbpx
Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Czy Polska będzie wypłacalna? Trzy problemy z długiem publicznym

Polskie papiery dłużne mogą wkrótce zyskać status śmieciowych. Ich wiarygodność już dzisiaj jest porównywana do obligacji Turcji, Meksyku, czy Rosji. A to tylko jeden z problemów
„To nie kryzys, to rezultat” – w ten sposób Stefan Kisielewski komentował kryzys PRL-u w latach 80. Dzisiaj diagnozę Kisiela trzeba powtórzyć w odniesieniu do polskich finansów publicznych. Ostatnie lata polityki fiskalnej ukierunkowanej na tworzenie dobrobytu poprzez radykalne zwiększenie wydatków publicznych doprowadziły do niebezpiecznej sytuacji zadłużeniowej. Za Kisielewskim jednak powtórzę raz jeszcze: „To nie kryzys, to rezultat”. Tak, to rezultat bardzo luźnej polityki finansowej państwa, który dzisiaj objawia się krytycznym stanem oraz krytyczną strukturą długu publicznego i naraża nas na wysokie i histerycznie rosnące koszty obsługi zadłużenia. Dług tajny, rosnący… Warto przypomnieć, że do końca 2015 roku polski dług publiczny osiągnął poziom niemal 1 bln zł, stanowiąc od 45-50 proc. polskiego PKB. To skumulowany dług, narastający przez ćwierćwiecze, w zasadzie...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 12,90 zł

ekonomista, wykładowca akademicki i trener kadr menedżerskich; profesor i rektor Zachodniopomorskiej Szkoły Biznesu. Jest autorem ponad 230 publikacji naukowych, głównie z zakresu ekonomii, badań koniunkturalnych, zarzadzania w kryzysie i zarządzania strategicznego. Od lat prowadzi szeroką działalność propagatorską i publicystyczną

Komentarze

2 odpowiedzi na “Czy Polska będzie wypłacalna? Trzy problemy z długiem publicznym”

  1. PI Grembowicz pisze:

    I tak, i nie; i nie, i tak.
    Why?!
    We have War!
    Now.

  2. 4ntoni pisze:

    Słabo się znam na temacie, więc liczyłem, że się dokształcę czytając ten tekst. Ale akurat rentowność obligacji umiem sprawdzić w googlach- w dniu publikacji artykułu było to ok. 6,5% i w sumie cały grudzień tyle mniej więcej. Pani prof. jako argument podaje szalony wzrost rentowności z 5-6% do 8-9% – co już dawno minęło, więc nie wiem, czy to oznacza, że kryzys odwołany, czy że cały artykuł jest niewarygodny…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz