Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Czego możemy nauczyć się od Chińczyków

Należy się uczyć od najlepszych – to słuszny banał. Dlaczego zatem nie ma w Polsce dyskusji o tym, czego możemy się nauczyć od narodu, który jest największym zwycięzcą ostatnich 40 lat globalizacji, czyli Chińczyków? – pisze Bartłomiej Radziejewski w Fakcie "Po pierwsze, myślenia długofalowego. W Polsce wciąż króluje dojutrkizm i zasada „jakoś tam będzie”. Słabo wychodzi nam tworzenie – a zwłaszcza realizacja – jakichkolwiek długofalowych planów. Dominuje myślenie w kategoriach następnego roku, polityk planujący dwie kadencje do przodu uchodzi już za wielkiego wizjonera i stratega. Tymczasem Chińczycy znani się z dyspozycji wręcz odwrotnej. Myślą dziesiątki, wręcz setki lat do przodu. Dziś są w mniej więcej w miejscu zaplanowanym przed czterema dekadami. Polska nie jest wprawdzie osobną cywilizacją z tysiącami lat...

Czytaj więcej bezpłatnie!

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Zaloguj się Zarejestruj się
Świat intelektualny – od uniwersytetów po media – nie nadąża dziś za gwałtownymi przemianami rzeczywistości politycznej, gospodarczej i społecznej, opisując je za pomocą kategorii z poprzednich epok. To zasadniczo obniża jakość rządzenia, które musi rozstrzygać dylematy przy użyciu wiedzy dostępnej w danej chwili. Deficyt tej ostatniej zwiększa ryzyko decyzji błędnych lub wręcz katastrofalnych, jak również – dominacji fałszywych ideologii. Polski dotyczy to w stopniu szczególnym, ze względu na trudne położenie geopolityczne i słabość intelektualną (uniwersytetów, mediów, think tanków).

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz