Zbędny bonus dla gamingu

W postaci sektora gier Polska zyskała globalną markę, którą śmiało można porównać do fenomenu Nokii czy Samsunga. Teraz jednak państwo chce wesprzeć branżę i łoży na nią pokaźne kwoty. Gaming jednak pieniędzy nie potrzebuje
Polska branża gier jest prawdziwą potęgą. Firmy takie jak CD Projekt RED, Techland znane są na świecie jako twórcy wielkich hitów. Z kolei mniejsze studia cenione są w segmencie gier niezależnych (Indie) jako pomysłowi innowatorzy. Polska po wielu latach posiada więc w końcu marki kojarzone globalnie. I nie chodzi tu tylko o jakość polskich gier (choć niewątpliwie tytuły takie jak „Wiedźmin 3” czy „Dying Light” porażają swym gamingowym kunsztem), ale też o prezentowane przez polskich twórców prokonsumenckie podejście do klienta. Gdy zachodni giganci z segmentu AAA starają się czerpać zyski w sposób bezwzględny, monetyzują swoje produkcje lub wypuszczając gry niedopracowane tylko po to, by wydusić z klientów kolejne pieniądze wymuszając na nich zakup DLC (dodatkowych treści do  pobrania), polscy twórcy...

Czytaj więcej bezpłatnie!

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Zaloguj się Załóż konto
dziennikarz "Gazety Bankowej", członek zespołu redakcyjnego wGospodarce.pl, laureat nagrody im. Władysława Grabskiego w kategorii "Osiągnięcia 100 lat Polskiej Niepodległości" za 2018 rok. Autor opowiadań i powieści fantastycznych.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz