Wołyński problem PiS

Po raz pierwszy jako święto państwowe obchodzono dzień pamięci poświęcony ofiarom zbrodni wołyńskiej. Wczorajsze uroczystości nie pokazały spójnej polityki pamięci rządzącej partii wobec tego wydarzenia

Odbywające się 11 lipca  przy Skwerze Wołyńskim i Grobie Nieznanego Żołnierza uroczystości upamiętniające pomordowanych na Wołyniu i w Galicji Wschodniej Polaków miały dość skromny charakter na tle innych dat o charakterze dnia pamięci (choćby poświęconym Żołnierzom Wyklętym czy Powstaniu Warszawskiemu).  Nieobecny był prezydent Andrzej Duda, który złożył kwiaty i wygłosił okolicznościowe przemówienie pod pomnikiem ofiar Wołynia w Gdańsku. Do Warszawy głowa państwa tylko oddelegowała swoich przedstawicieli. Podobnie uczyniła premier  Beata Szydło oraz marszałkowie Sejmu i Senatu. W rezultacie formalnie najważniejszymi obecnymi osobami byli wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński oraz minister obrony narodowej Antoni Macierewicz (faktycznie zaś prezes PiS Jarosław Kaczyński). Pojawili się również: prezes PSL-u Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes IPN-u Jarosław Szarek, posłowie i przedstawiciele rządu niższego szczebla. Obecni byli przedstawiciele środowisk kresowych, duchowni rzymskokatoliccy, prawosławni, luterańscy i żydowscy. Przedstawiciele ambasady Ukrainy i mniejszości ukraińskiej złożyli kwiaty i zapalili znicze na Skwerze Wołyńskim już po zakończeniu państwowych uroczystości.

Oficjalne obchody  zostały dość pozytywnie odebrane przez środowiska kresowe z uwagi na fakt, iż zrealizowano bądź zapowiedziano urzeczywistnienie kilku postulatów ważnych dla tego środowiska. Obok pomnika ofiar zbrodni na Skwerze Wołyńskim dzięki staraniom IPN-u pojawiła się tablica określająca zbrodnię wołyńską mianem ludobójstwa oraz nazywająca jego sprawców (czyli ukraińskich nacjonalistów). W liście premier Szydło zawarta została deklaracja upominania się o miejsca pamięci Polaków pomordowanych na wschodzie, a minister Macierewicz zapowiedział, że na Grobie Nieznanego Żołnierza znajdzie się tablica nawiązująca do wydarzeń  wołyńskich.

Oficjalne obchody  zostały dość pozytywnie odebrane przez środowiska kresowe

Zarazem między PiS-em a Kresowianami ciągle istnieją zauważalne różnice. Środowiska potomków ofiar  domagają się upamiętnienia ludobójstwa na poziomie ustawy oraz wprowadzania odpowiedzialności karnej za “kłamstwo wołyńskie” i propagandę “banderyzmu”. Postulaty te, do których przychylnie odnosi się PSL i partia Kukiz ’15 mocno wybrzmiały podczas niedzielnych “Społecznych Obchodów Narodowego Dnia Pamięci Ludobójstwa Polaków na Kresach Wschodnich” organizowanych przez honorowy komitet obchodów z ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim na czele. Z członków rządu na tych uroczystościach pojawił się tylko kojarzony z frakcją “endecką” w PiS-ie wiceminister obrony narodowej Michał Dworczyk. Prezydent Andrzej Duda odmówił patronatu nad obchodami.

Można ocenić, że PiS nie stracił na uroczystościach rocznicowych zbrodni wołyńskiej, ani na gruncie wewnętrznym, ani międzynarodowymi (na Ukrainie wydarzenia 11 lipca pozostały prawie niezauważone). Ten taktyczny sukces odbył się jednak kosztem rezygnacji z prowadzenia bardziej aktywnych działań wobec pamięci zbrodni wołyńskiej. Zwłaszcza na poziomie lokalnym zaangażowanie środowisk związanych z władzą w obchody rocznicowe było niewielkie. Wobec zupełnego zignorowania dnia pamięci zbrodni wołyńskiej przez główne siły opozycyjne (z wyjątkiem PSL-u) nieproporcjonalnie dużą rolę w społecznych obchodach odegrały środowiska skrajnej prawicy. 

Oddanie im pola też nie wróży niczego dobrego. Nie chodzi tu tylko o możliwą radykalizację języka utrudniającą prowadzenie dialogu polsko-ukraińskiego, ale również o związki między częścią skrajnej prawicy a ludźmi Kremla. Przykładów nie trzeba daleko szukać. Wczoraj w Muzeum Niepodległości w Warszawie miała miejsce prezentacja wydanej przez “Myśl Polską” książki Aleksandra Diukowa poświęconej antypolskiemu programowi Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Diukow jest dyrektorem fundacji “Pamięć Historyczna” stanowiącej jedno z narzędzi polityki historycznej Kremla. Za swoją działalność dorobił się m.in. statusu persona non grata na Łotwie (od 2012 r.) i Litwie (od 2014 r.).

Nieproporcjonalnie dużą rolę w społecznych obchodach odegrały środowiska skrajnej prawicy

W kontekście takich wydarzeń trzeba się zastanowić, czy polityka pamięci wobec zbrodni wołyńskiej nie wymaga pewnych korekt. Póki co zdaje się ona bezładnie balansować między uśmiechami do własnego elektoratu w postaci szumnych deklaracji, iż “Ukraina z Banderą do Europy nie wejdzie”, a rzeczywistością relacji polsko-ukraińskich nie pozwalającej przyjąć partii rządzącej części postulatów środowisk kresowych. I nie chodzi tu tylko o większą aktywność władz na poziomie lokalnym. Dobrze by było, aby zapowiedziane w liście  premier Szydło upominanie się o miejsca pamięci pomordowanych nie pozostało na poziomie deklaracji. Należałoby też podjąć systemowe działania, aby poprawić katastrofalny stan wiedzy, który panuje wokół tematu zbrodni wołyńskiej na Ukrainie. Wreszcie powinniśmy się zastanowić, w jaki sposób mówić o masowych mordach Ukraińskiej Powstańczej Armii, aby nasza opowieść była przyjmowana przez większość Polaków i nie prowadziła do konfliktu z większością Ukraińców. 


O autorze

Marek Wojnar
Marek Wojnar
stały współpracownik „Nowej Konfederacji”, doktorant w Zakładzie Historii Europy Wschodniej Instytutu Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego


Skomentuj artykuł
  • WordPress(2)
  • Facebook(0)
  • Google Plus(0)
  1. Juszczenko-za Banderą
    Janukowicz- przeciw Banderze
    Poroszenko – za Banderą.
    Polityka Pis, w wcześniej Platformy nie przeciwstawiająca się propagowaniu banderyzmu na Ukrainie i Polsce, w dużym stopniu przyczyniła się do tego, że już większość Ukraińców stała się jego zwolennikami. (w odróżnieniu do czasów przedmajdanowych).

  2. ukraińscy szowiniści a nie nacjonaliści.
    Stawianie znaku równości miedzy Dmowskim z Banderą jest chore.

Zostaw swój komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.


*


20 − 1 =

ZABEZPIECZENIE ANTYSPAMOWE - w celu zabezpieczenia przed robotami spamującymi prosimy rozwiązać proste zadanie. * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.