Wpisz kwotę, którą chesz przekazać na rzecz NK
Ciekawy komentarza ale jednak parę wątpliwości: 1 to nie spór z hiper akywinoscią sądów a hiper demokracją jest sensem problemu a kryzys władzy wykonawczej i ustawodawczej która ma problem z legitymizacją u wyborcy co odbiera im prawomocność (zrzucanie winy na sąd czy tez ataki na ekspertów jak to często ma miejsce na zachodzie to jest wyłącznie zasłona dymna stawiana przez politykówbo) Od 1991 roku władze sprawują partie popierane przez góra 1/5 ogółu Polaków mające jedynie mandat formalny bo wygrane wybory ale za grosz mandatu większości wyborców. Można to ignorować mówiąc ze wygrane wybory dają prawo rządzenia niezależnie czy frekwencja 40 czy 70 proc. Ale realia są takie ze wynik PO z 2007 czy PiS z 2015 dał im prawo do administrowania i wprowadzania drobnych zmian jak większa polityka socjalna czy budowa autostrad ale nie dał im mandatu do rzeczy większych jak likwidacja OFE albo skok na SN. To nie Węgry Orbana z jego frekwencją. PiS jest kolejną partią która ignoruje sens swojego wyniku wyborczego, jego rzeczywiste znaczenie i moc (podobnie Trump który formlanie wygrał wybory ale dostał 3 mój mniej głosów) Tym samym działania PiS jeszcze mocniej uderzają w istotę demokracji i jeszcze bardziej będzie zniechęcać obywateli którzy widzą, ze nie dość ze dla 60 proc żadna partia nie ma oferty to jeszcze ta która wygrała formalnie udaje ze ma niemal absolutne popracie. To będzie jeszcze bardziej napędzać nasze błędne koło – obywatele będą myśleć o władzy (każdej władzy) coraz gorzej, a władza w coraz większej desperacji ale i oderwaniu będzie działać. To musi sie skończyć albo pęknięciem władzy albo przemocą. Tak czy inaczej źle.
2 SN nie otworzył puszki pandory tylko zrobił coś – dla władzy – gorszego a mianowicie zrobił coś co obywatel łatwo zrozumie bo trafia to do jego głębokiego poczucia sprawiedliwości i potrzeby sądu. Obywatele oczekują że sąd będzie rozsądzał a jak nie będzie mógł to zwróci się do inne instancji o to aby wydała wyrok. Ludzie mieli i nadal mają większą wiarę, co wynika z tysięcy lat praktyki, w sąd niż w polityka. I pomysł aby zapytać się TSUE jest idealnie wpisujący się w to doświadczenie – poprośmy bardziej niezależny sąd aby nas rozsądził. Inaczej ład społeczny jaki funkcjonuje w świecie zachodnim się załamie. To nie utrata prawa głosu wyborczego niszczy ład a utrata prawa do niezależnego od władzy sądu co pokazuje historia przedrozbiorowej Polski czy jeszcze wcześniej starożytny Rzym. Każdemu komu na sercu leży ideał republiki i praw obywatela powinien kibicować decyzji SN, która robi więcej dla naprawy polityki i w obronie przed uzurpacją władzy przez mniejszość niż tysiące marszów czy stron z polemikami i naukowymi rozprawami.
3. Warto pamiętać o tym ze atak PiS na sądy jest też po to aby dezaktywować wszystko to co może mieć lepsze uznanie i prawomocność w oczach obywateli, wcześniej byli lekarze, adwokaci, związki zawodowe, niedawno samorządy, TK czy czystka w wojsku a od dłuższego czasu kościół oficjalny dociskany za pomocą toruńskiego. Władza która z jednej strony ma świadomość braku mocnej prawomocności (bo ma tylko formlaną) oraz jest z gruntu anty- republikańska bardzo nie lubi każdego kto ma inny, czasem lepszy mandat dający niezależność.
Z tego artykułu wynika, że nie można zakwestionować jakiegoś aktu, tylko każdemu aktowi trzeba się podporządkować. Uważam to za coś naiwnego. Spory o prawo w państwie biurokratycznym są czymś nieuchronnym. W majestacie prawa można stwierdzić prawie wszystko. Gdyby przyjąć to co pisze autor to mielibyśmy ustrój ustalony po wsze czasy, bo jakikolwiek akt sądu tworzyłby magiczną barierę dla wszystkich. Ustroje i relacje między biurokracją są zmienne i podlegają czasem brutalnej albo negocjacji, albo próbie sił, jak teraz to obserwujemy w Polsce
@Obywatel
Rząd ma ograniczony mandat, dlatego też formalnie nie zmienia konstytucji. Pytanie czy zmiana wieku stanu spoczynku na 65 lat co ma swoją podstawę w przepisie konstytucyjnym jest poza mandatem rządu. Moim zdaniem nie jest, aczkolwiek dopuszczam inne opinie
Litości!
To, że 19% głosowało na obecną władzę, nie znaczy, że pozostałem 81% stoi murem za sędziami. Banda rozmaitych oszołomów lubi sobie przypisywać poparcie tych którzy nie głosowali. Już kiedyś Lech Wałęsa mówił, że wraca do polityki i że ma duże szanse, bo obecnie większość nie głosuje (w domyśle ta większość miała zagłosować na niego). I co ? Dostał 1% (słownie jeden procent) poparcia wyborców.
Większość ludzi na wybory, bo nie czuje, że mają one wpływ na ich życie. Poniekąd słusznie. Bo obecny system jest tak ułożony, że możemy sobie 20x zmienić rząd i kija to zmienia w życiu normalnego człowieka. To po co ma chodzić na wybory ? Z powodu ideologicznych sporów o wartości i kłótni o stołki, które interesują tylko polityków i ich usłużnych idiotów ?
Nawet teraz – spór o sądy. Co to zmieni w życiu Kowalskiego bez kasy i znajomości ? Jak nie miał w sądzie nic do powiedzenia, tak nadal nic nie będzie miał. Jak go sędziowie załatwiali jak z taśmy, tak nadal będą go załatwiali jak z taśmy.
@obywatel – z jednym się nie zgadzam, ludzie jak wskazują badania opinii publicznej prowadzone od wielu lat, nie mają zaufania do sądów i poziom ocen negatywnych jest wysoki i praktycnie zbliżony do tych, którymi darzą parlament czy ogólnie polityków. I to jest dramat ale jednocześnie pokazuje jak słabe jest nasze sądownictwo.
https://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2017/K_031_17.PDF https://courtwatch.pl/wp-content/uploads/2017/05/Raport-Fundacji-Court-Watch-Polska-Ocena-polskich-s%C4%85d%C3%B3w-w-%C5%9Bwietle-bada%C5%84-maj-2017.pdf
@furor Ja rozumiem kwestie 65lat w ten sposób ze rząd może to zmienić dla nowych sędziów ale nie dla urzędujących bo to wyglada jak czystka niewygodnych i od dziś każdy nowy rząd będzie mógł usuwać kogo chce a wtedy nici z niezawisłości
@Wojtek
Mi chodzi tylko o to ze jak ma się 19proc to się ma legitymizację do administrowania a nie do wielkich zmian. Nie mówię ze 81proc za sądami. Tak samo było z np wiekiem emerytalnym czy OFE za PO. Wprowadzili wielka zmianę de facto bez mandatu społecznego i m.in za to pokazano im drzwi.
Zdaje sobie sprawę ze popadamy w dryf bo rząd nic nie będzie robił ale jakimś cudem Orban zdołał osiągnąć ponad 70-70proc frekwencji i wygrać. Nie jestem jego fanem ale jego prawa do wielkich zmian nie można negować tak jak PiS
@Człowieczek
Rzeczywiście niskie wyniki. Wychodzi na to ze głuchy głuchego słuchać chce uczyć….
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Rosja jest coraz słabsza. Jednocześnie narasta ryzyko, że Ukraina również może nie wytrzymać tej wojny. Zbliża się przesilenie
Metodą Unii Europejskiej na ożywienie wzrostu gospodarczego i utrzymanie pozycji Europy w świecie jest zawieranie pogłębionych umów o wolnym handlu. Niedługo prawdopodobnie wejdzie w życie porozumienie z Mercosurem, w kolejce czeka wynegocjowana już umowa z Indonezją, a do końca roku dołączy prawdopodobnie FTA (Free Trade Agreement) z Indiami.
Historia i współczesność pokazują, że to właśnie kultura decyduje o jakości więzi gospodarczych i skuteczności globalnych łańcuchów dostaw
Mamy do czynienia ze spadkiem znaczenia amerykańskiego dolara w światowej gospodarce i można wyrazić obawy, że zjawisko to nabierze rozpędu
Nie należy już traktować Azji jedynie jako perspektywicznego kierunku ekspansji, lecz jako kluczowy rynek zbytu na najbliższe 10–15 lat
Iraq Development Road to inicjatywa warta naszej uwagi nie tylko z powodu wymiany handlowej z Chinami
Zapisz się na listę mailingową i wybierz, na jaki temat chcesz otrzymywać alerty:
Login lub e-mail
Hasło
Zapamiętaj mnie