Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu?
Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Tako rzecze sędzia

Reguły gry w piłkę nożną są jasne. Przynajmniej dopóki sędzia nie naczyta się Wittgensteina i nie zacznie powtarzać, że "reguła nie może wyznaczać sposobu działania, gdyż każdy sposób działania daje się z nią uzgodnić"

Na murawę wychodzi drużyna niemiecka dowodzona przez kapitana – Hegla. W bramce Leibniz, w obronie Kant, Hegel, Schopenhauer i Schelling, w ataku Schlegel, Wittgenstein, Nietsche i Heiddeger. Rozgrywają Jaspers i Beckenbauer. Na przeciw nim staje drużyna grecka, w której składzie m.in. Sokrates, Arystoteles i Platon. Sędziuje Konfucjusz z pomocą sędziów bocznych – św. Augustyna i św. Tomasza z Akwinu.

Coś w skeczu Monty Pythona o meczu filozofów wydaje się być absurdalnego, tylko nie do końca wiadomo co. W pierwszej chwili rzuca się w oczy, że obecność Beckenbauera na pozycji rozgrywającego w drużynie filozofów jest bez sensu. W końcu Kaiser był stoperem. Monty Python zasłynął jednak z absurdalnego poczucia humoru. W drugiej chwili można doznać olśnienia – przecież większość z tych zawodników obu drużyn nie żyła w czasach Beckenbauera. Tak – to drugi absurdalny element. Wreszcie, co robią filozofowie w roli sędziów?! Przecież nie mają odpowiednich kompetencji. To jednak wcale nie jest takie oczywiste.

Rzeczywiście wśród sędziów i autorów poprawek do przepisów FIFA niekiedy widać pewne odchylenie naturalistyczne i behawioralne

W czwartek ruszył mundial w Rosji. Dla nas na dobre rozpoczyna się 19 czerwca. To, co przykuwa uwagę wielu osób w związku z tegorocznymi mistrzostwami, to między innymi nowy system pomocniczy VAR, który ma ułatwić pracę sędziom i sprawić, że ich decyzje będą bardziej sprawiedliwe. Jak wielu komentatorów zauważa, nie rozwiąże to jednak wszystkich problemów. Wiele spornych sytuacji, nawet ocenianych zgodnie z literą przepisów FIFA, może budzić kontrowersje z tego względu, że na ostateczną decyzję wpływa interpretacja przepisów i poglądy sędziów na niektóre kwestie z zakresu filozofii działania, filozofii umysłu i ontologii. Z tego chociażby względu Konfucjusz, Akwinata i św. Augustyn w rolach sędziów to wcale nie taka absurdalna wizja.

Ot, zagranie ręką. Zgodnie z przepisami ma ono miejsce “(…) w sytuacji, gdy zawodnik rozmyślnie dotyka piłkę dłonią lub ramieniem”. Choć przy ocenie sędzia musi uwzględnić także ułożenie rąk zawodnika czy ich ruch w trakcie zagrania, to podstawą jest kwestia działania rozmyślnego czy też intencjonalnego. I w rzeczywistości w świecie piłkarskim toczą się spory dotyczące intencjonalności. Po kontrowersyjnym karnym w marcowym meczu Legia-Lech, podyktowanym ze względu na rzekome zagranie ręką Wołodymira Kostewycza, między Nenadem Bjelicą – ówczesnym trenerem Lecha – a sędzią Szymonem Marciniakiem wywiązała się dyskusja dotycząca statusu działań intencjonalnych. Niestety ze względu na to, że cała dyskusja nie została zarejestrowana, nie wiemy jakich dokładnie argumentów używał, jednak z późniejszych wypowiedzi można odtworzyć możliwy bieg rozumowań.

– W takim meczu? Taki karny? To jest wstyd. Tu nie ma żadnej intencji! – przekonywał trener. – Przyjmując teorię kauzalną działania intencjonalnego, należy przyznać, że Kostewycz nie posiadał odpowiedniego stanu mentalnego będącego przyczyną zagrania ręką.

– Z całym szacunkiem, panie trenerze, jednak zapomina pan o pojęciu kontroli sprawczej, wskazując że Kostewycz w ten sposób się ustawił, że bez ostatecznego działania dopuścił do ostatecznego zatrzymania piłki przez rękę.

Warto w tym miejscu wskazać pewne mankamenty obu argumentów. Po pierwsze Bjelica wnioskuje o stanie mentalnym jedynie z zachowania. Jednak rzeczywiście wśród sędziów i autorów poprawek do przepisów FIFA niekiedy widać pewne odchylenie naturalistyczne i behawioralne. Wciąż w zasadach przyjmuje się nieredukcjonistyczne zapisy powołujące się na pojęcie intencjonalności, co wynika prawdopodobnie z ich znajomości klasycznych argumentów przeciwko naturalistycznym redukcjonistycznym projektom w filozofii umysłu.

Argumentacja Marciniaka, choć wstępnie przekonująca, oczywiście wikła się w problemy dotyczące indywidualizacji działań.

W tej dyskusji między byłym rektorem Uniwersytetu Warszawskiego a byłym rektorem Uniwersytetu w Poznaniu można doszukiwać się źródła i wytłumaczenia trwającej po dziś dzień atmosfery twórczego fermentu między poznańskim a warszawskim środowiskiem piłkarsko-intelektualnym

Intencjonalność działań to jednak pryszcz. Pojawia się bowiem jedynie przy zagraniu ręką. W wielu miejscach przepisy mówią jednak o świadomości jako warunku koniecznym do przypisania komuś przewinienia np. grania na czas. Mniejsza z tym, jakie kryteria dla przypisania podmiotowi świadomości przyjmuje ten czy inny sędzia. Niewykluczone, że wśród sędziów pojawiają się zwolennicy deflacjonistycznych koncepcji, które negują istnienie w ogóle świadomości lub misterianizmu, zgodnie z którym, co prawda świadomość istnieje, ale nie jesteśmy w stanie nic o niej orzekać. W takim wypadkach, nie chciałbym być w butach drużyny przegrywającej 1:0 i czekającej pół godziny na wybicie piłki przez bramkarza. Sędzia napomniany o powinność zagwizdania przewinienia z powodu przedłużania gry, mógłby argumentować za tym, że świadomość to jedynie konstrukt społeczny lub złudzenie wynikające z przywiązania do mitu teatru kartezjańskiego, w związku z czym nie ma powodu, aby uznać, że bramkarz jako podmiot jest świadomy przedłużania gry. Więc nie zagwiżdże.

Wreszcie należy zdać sobie sprawę z obfitości języka modalnego w przepisach dotyczących gry w piłkę nożną. Pojęcia konieczności i możliwości są tam wręcz nagminne. Przykładowo, faule taktyczne opisane są jako “faule popełniane w taktycznym celu przeszkodzenia w prowadzeniu korzystnej akcji albo jej przerwania” lub “przewinienia, które pozbawiają drużynę przeciwną bramki lub realnej szansy na zdobycie bramki”. Przy czym problem leży w ocenie tego, czy dana akcja w przyszłości okaże się korzystna. Sędziowie muszą podejmować decyzję, czy dana sytuacja stwarzała możliwość zaistnienia korzystnej sytuacji czy też dana sytuacja była korzystna z konieczności. To z kolei prowadzi nas do definicji pojęć modalnych, często związanych z pojęciem związków przyczynowo-skutkowych. W obu przypadkach są to kwestie nad wyraz kontrowersyjne. Jan Łukasiewicz w artykule “Analiza i konstrukcja pojęcia przyczyny” wskazuje, że nie jest to konieczne, aby to przyczyna poprzedzała skutek, z kolei Kazimierz Ajdukiewicz opowiadał się raczej za zdrowoinstynktowym rozumieniem związków przyczynowo-skutkowych. W tej dyskusji między byłym rektorem Uniwersytetu Warszawskiego a byłym rektorem Uniwersytetu w Poznaniu można doszukiwać się źródła i wytłumaczenia trwającej po dziś dzień atmosfery twórczego fermentu między poznańskim a warszawskim środowiskiem piłkarsko-intelektualnym.

Te spostrzeżenia być może wzbudzą w niektórych szacunek dla sędziów. Być może uświadomienie sobie liczby problemów, jakie należy rozwiązać zanim podejmie się decyzję o zagwizdaniu przewinienia, zamknie usta niektórym kanapowym dyskutantom z arbitrami. Zresztą nie zawalajmy sobie głów nadmiernymi problemami filozoficznymi, skoro i na naszym podwórku polskich kibiców pojawia się tak wiele pytań, z którymi najtęższe głowy sobie nie radzą. Jakiego koloru włosy ma Pazdan? Dlaczego nie wzięli Dudka? Co tam robi Peszko? Co takiego mówi Cionek? Paprykowe czy zielona cebulka?

Stały współpracownik „Nowej Konfederacji”. Członek Pracowni Filozofii Eksperymentalnej przy Instytucie Filozofii UW

Nasi Patroni wsparli nas dotąd kwotą:
10 553 / 26 000 zł (cel miesięczny)

40.59 %
Wspieraj NK Dołącz

Komentarze

Jedna odpowiedź do “Tako rzecze sędzia”

  1. Ryszard pisze:

    Rozmyślny i intencjonalny, to w gruncie rzeczy chyba to samo, prawda? A jeśli chodzi o składy drużyn w skeczu, to największym zgrzytem nie było to, moim zdaniem, że Beckenbauer jest z innej epoki, ale fakt, że znalazł się w drużynie filozofów. Ale pewnie się czepiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz

Zarejestruj się i zapisz się do newslettera, aby otrzymać wszystkie treści za darmo