Kup prenumeratę i czytaj NK
Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Standuperze, odejdź od mikrofonu. Nauczyciel i uczeń w świecie przymusu

Nauczyciel, ograniczony szeregiem przepisów, ma małe pole działania. Aby zapewnić sobie zainteresowanie uczniów, zamienia się w standupera
Jarema Piekutowski i Piotr Jesionowski w tekście opublikowanym w ramach „Spięcia” i przypomnianym kilka dni temu piszą o nauczycielu jako stojącym na podeście wszechwiedzącym mentorze, który przekazuje formuły. Gdyby tak było, to w gruncie rzeczy nie byłoby jeszcze najgorzej. Wydaje się jednak, że obecnym ideałem pedagoga jest stojący przy mikrofonie standuper, który ma sprawić. że publika nie nudzi się, i wychodząc z lekcji ma wrażenie, „że nie zmarnowała czasu”. Licencja na takie porównanie nie jest moja, wyczytałem je w wywiadzie z katechetą, który był na tyle fajny i sprawny, ze otrzymał  wyróżnienie „nauczyciela roku”. Coraz częściej w ocenach nauczycieli (i szkół) pojawia się ów standuperski wątek. Tego chcą uczniowie, rodzice i przełożeni, o publicystach nie wspominając. Zanim jednak same dostojne...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

historyk i krytyk sztuki, teolog, filozof, publicysta, bloger. Współpracuje z portalami Teologia Polityczna, christianitas.org, rebelya.pl, historykon.pl. Ponadto pisuje w wielu innych miejscach. Mieszka w Warszawie. Pracuje jako urzędnik w administracji rządowej.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz