Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Rosyjski poker nad Dnieprem

Nawet jeśli założyć, że Rosja wycofa się z interwencji na większą skalę, to nadal ma w Kijowie dużo do powiedzenia, a władze ukraińskie będą się z Moskwą musiały układać
Witold Jurasz Były dyplomata, m.in. w Moskwie i charge d'affaires RP na Białorusi, bloger     Nawet jeśli założyć, że Rosja wycofa się z interwencji na większą skalę, to nadal ma w Kijowie bardzo dużo do powiedzenia, a władze ukraińskie będą się z Moskwą musiały układać. Gdy mówimy o Wiktorze Janukowyczu i jego starciu z opozycją ukraińską na Majdanie, nasuwa się pytanie, jaką rolę w tym konflikcie odegrał Władimir Putin. Rosyjski prezydent powiedział kiedyś, że największą geopolityczną tragedią XX w. był rozpad ZSRR. Jak to się przekłada na obecną sytuację? Aleksander Kwaśniewski stwierdził kiedyś, że „lepsza jest Rosja bez Ukrainy niż Rosja z Ukrainą”. Problem polega na tym, że dla Kremla jest dokładnie na odwrót. Co gorsza – bez Ukrainy cały...

Czytaj więcej bezpłatnie!

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Zaloguj się Zarejestruj się
publicystka wPolityce.pl, członek zarządu Fundacji Macieja Rybińskiego. Urodzona w epoce późnego Gierka, zmuszona do emigracji za Jaruzelskiego, dorastała za Kohla w Niemczech i Thatcher w Wielkiej Brytanii. Zanim los zaprowadził ją nad Sekwanę, za pierwszej kadencji Chiraca. Wróciła nad Wisłę za rządów Jarosława Kaczyńskiego. Ukończyła studia magisterskie z zakresu polityki unijnej i prawa unijnego na Narodowym Instytucie Nauk Politycznych w Paryżu (Sciences-Po). Pracowała m.in. w niemieckim „Welt am Sonntag”, „Der Tagesspiegel”, a także w „Rzeczpospolitej” i „Uważam Rze”. Interesuje się wszystkim, co polityczne, w Polsce i za jej granicami. Oraz ekonomią, kulturą i historią. Wciąż czeka na drugą Irlandię i rozpad strefy euro. W międzyczasie żyje sobie spokojnie i biega z psem po lesie.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz