Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Recycling na gumnie

Warto jednak zauważyć, jak wiele „cnót ekologicznych” jest praktykowanych na wsi i z niej się wywodzi – i jak fatalne jest skupienie się na narracji wykluczającej i stygmatyzującej, tak nielubianej przez miastowych przy innych tematach, tak bezrefleksyjnie uprawianej, gdy wieś wchodzi w grę
Gdzie jest najwięcej ekologów w Polsce – a ściślej, nie ekologów w znaczeniu akademickim (ukłony dla SGGW), lecz emocjonalnym i praktycznym, czyli ludzi praktykujących zachowania „ekologiczne”? Och, to zależy, po czym zdecydowaliśmy się ich rozpoznawać. Jeśli po frenezji, z jaką czekali na odsłonę pierwszej części VI Raportu Oceny IPCC, czyli najnowsze dane opracowane przez Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu przy ONZ – to najpewniej gdzieś między Krakowskim Przedmieściem a którymś ze squatów na ulicy Wilczej. Zapewne nie piją na potęgę, jak chciałby (przekwitający) kwiat polskiej publicystyki „prawicowej”, sojowego latte, prędzej już ashwagandhę, ale na pewno z wielorazowych, stalowych kubków (i za to ich lubię). Jeśli rozpoznawać ich po ilości paneli fotowoltaicznych na dachu – to najwięcej ich wyrosło gdzieś w...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

Dr historii, o XX-wiecznych Bałkanach, Polsce i emigracji rosyjskiej pisuje od „Aspen Review” po „Teologię Polityczną”. Lubi sielanki.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz