Putin 4.0 – aktualizacja systemu czy tworzenie kopii zapasowej?

Putin skoncentruje się na przygotowaniu kadr dla systemu władzy po 2024 roku, próbach niwelowania złych tendencji społecznych i stagnacji gospodarczej oraz utrzymaniu mocarstwowej pozycji Kremla

 

Ten artykuł powstał dzięki hojności Darczyńców NK. Zostań jednym z nich!

 

Smak szampana obficie lejącego się na Kremlu w wyborczą noc z 18 na 19 marca 2018 roku jest co najmniej niejednoznaczny. Z rządowych mediów wylewa się oczywiście urzędowy optymizm. Słychać inwokacje o „historycznym” lub „największym w dziejach nowoczesnej Rosji” zwycięstwie urzędującego lidera (tylko w stosunku do poprzednich wyborów w 2012 roku uzyskał on blisko 11 mln nowych głosów). A jednak w samych słowach Putina skierowanych do rodaków po ogłoszeniu wstępnych wyników głosowania, obok zgranych, triumfalistycznych nut znalazły się akcenty głoszące potrzebę przeprowadzenia w nowej kadencji wielu reform społeczno-gospodarczych.

Zapowiedzi konieczności zmian na każdym z powyższych obszarów widać było już w „kampanii bez kampanii”, którą prowadził Putin od jesieni ubiegłego roku

Konieczność tych zmian warunkują trzy zasadniczo negatywne tendencje dla systemu Putina. Po pierwsze: nieuchronne prawa biologii – przywódca zakończy IV kadencję w wieku 72 lat. Należy wątpić, że zdecyduje się na piątą kadencję, która trwałaby do 78 roku życia. Wizerunek sprawnego i wysportowanego lidera jest przecież immanentnym składnikiem profilu politycznego Władimira Władimirowicza. Po drugie: nieuchronne prawa cyklicznej koniunktury gospodarczej, za czasów poprzednich kadencji Putina charakteryzującej się stałym wzrostem cen ropy. Na eksporcie surowców energetycznych Rosja zarobiła 3,5 bln dol., z czego ponad 2 bln trafiły bezpośrednio do budżetu. Dzisiaj jednak naftowe rezerwy, które uratowały gospodarkę kraju podczas globalnego kryzysu rozpoczętego w 2008 roku, po prostu się wyczerpały. PKB rosnąć będzie w najbliższych latach co najwyżej o 1,5 proc. rocznie, czyli znacznie wolniej niż w gospodarkach innych graczy globalnych. Po olimpiadzie w Soczi i nadchodzącym Mundialu źródła znacznego dopływu gotówki pozostaną tylko wspomnieniem, a inwestycji generujących wzrost w warunkach utrzymujących się sankcji ze strony UE i USA będzie już niewiele (oprócz budowy gazociągu syberyjskiego z Jakucji do Chin i mostu nad Cieśniną Kerczeńską, łączącego zaanektowany Krym z Krajem Krasnodarskim). Spadają dochody państwowych gigantów: Gazpromu, wydobywającego mniej gazu niż w latach dziewięćdziesiątych oraz zadłużonego Rosnieftu. Trzecią i być może najważniejszą tendencją jest zapaść demograficzna, notowany od kilku lat spadek realnych dochodów przeciętnych Rosjan, zły stan służby zdrowia i infrastruktury publicznej przy jednoczesnym wzroście dochodów i poziomu życia kasty czerpiącej profity z udziału we władzy.

Zapowiedzi konieczności zmian na każdym z powyższych obszarów widać było już w „kampanii bez kampanii”, którą prowadził Putin od jesieni ubiegłego roku. Wyraźnie twierdził, że po zmianach w konstytucji, dokonanych w 2012 i umożliwiających rządzenie do 2024 roku, nie zamierza zajmować Kremla do „późnej siedemdziesiątki”. Na razie jednak nie widać zasadniczych faworytów do sukcesji, ani też sam Putin nie wychował jak na razie swojego „ucznia”. Kariera premiera Dmitrija Miedwiediewa uległa w ostatnich latach znacznemu załamaniu z powodu jednoznacznych dowodów niebotycznego bogactwa, ale również słabości jego zaplecza politycznego, wciąż postrzeganego jako liberalne. Wydaje się, że zamiast dramatycznego szukania następcy, Kreml podejmie próbę zbudowania nowej, urzędniczo-technokratycznej elity, która będzie stopniowo przejmować ośrodki władzy finansowej i politycznej w trakcie IV kadencji, elity w dużej mierze opartej na lojalnym wobec systemu pokoleniu 30- i 40- latków, którzy spędzili w nim całe dotychczasowe, dorosłe życie.

W orędziach do narodu Putin zapowiadał też realizację gigantycznych planów społecznych: osłabienia spadku popytu krajowego; niwelowania poziomu ubóstwa, poza progiem którego żyje dzisiaj ponad 22 mln Rosjan; sporych transferów socjalnych: od stycznia tego roku każda rodzina przez 1,5 roku otrzymywać będzie na pierwsze dziecko ponad 10 tys. rubli (ok. 650 PLN), a przy drugim i trzecim dziecku przewidziano spore ulgi podatkowe i przy ubieganiu się o kredyty mieszkaniowe. Putin zdecydował się również utrzymać jeszcze przez trzy lata program jednorazowego wsparcia dla matek rodzących drugie i trzecie dziecko, w wysokości 450 tys. rubli (ok. 27 tys. PLN) oraz indeksację emerytur i zahamowanie likwidacji szpitali i szkół na prowincji. Z drugiej strony, prezydent, wbrew współczesnym tendencjom, zapowiadał wycofanie się państwa z nadmiernej aktywności w niektórych sferach gospodarki. Zmianą, którą zapowiada sam Putin, ma być również, po raz pierwszy od wielu lat, zmniejszenie wydatków na cele militarne. Obawiając się starć cybernetycznych, Kreml będzie zapewne kontynuował próby budowy własnych technologii komunikacyjnych, alternatywnych wobec Zachodu – chociażby tworzonego jeszcze od czasów ZSRR systemu łączności satelitarnej GLONASS oraz systemów informatycznych i płatniczych.

Napięcie, utrzymujące się w relacjach Rosji z Zachodem, obecnie sięgające zenitu po próbie zabójstwa Siergieja Skripala, będzie się raczej utrzymywać na stałym poziomie podczas IV kadencji Putina na Kremlu

Napięcie, utrzymujące się w relacjach Rosji z Zachodem, obecnie sięgające zenitu po próbie zabójstwa Siergieja Skripala, będzie się raczej utrzymywać na stałym poziomie podczas IV kadencji Putina na Kremlu. Jedną z racji istnienia systemu putinowskiego jest bowiem konfrontacyjny język i sporadyczne, jawnie agresywne gesty wobec świata euroatlantyckiego przy jednoczesnym  okresowym „poluzowaniu śruby” i poszukiwaniu dialogu w kwestiach Ukrainy i Bliskiego Wschodu.

Ponadto przewidywać można kontynuację tradycyjnego już zbliżenia z Chinami, Indiami, Iranem, Brazylią oraz stałe zaangażowanie na Bałkanach, niemogące jednak zastopować procesu integracji tego obszaru z UE. Każda zmiana tej strategii – zarówno na jeszcze bardziej konfrontacyjną lub bardziej wycofaną – przyniosłaby transformującemu się kierownictwu kremlowskiemu znacznie więcej szkód niż korzyści.

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz