Kup prenumeratę i czytaj NK
Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Przez żołądek do serca?

Prospołeczne programy przedwyborcze to ostatnia deska ratunku dla tonącej lewicy politycznej
Prospołeczne programy przedwyborcze to ostatnia deska ratunku dla tonącej lewicy politycznej Marka „lewica” na tyle źle się dziś kojarzy, że deklarowany w mowie i na piśmie „zwrot ku sprawom zwykłych ludzi” może już nie wystarczyć. Treść współczesności Szymon Surmacz, jeden z działaczy niedawno powstałej na lewicy partii Razem, stwierdził, że to ugrupowanie „ma program skierowany bardziej ku żołądkowi niż sercu”. Metafora jest prosta: wyraża potrzebę większego zwrócenia uwagi na kwestie społeczno-gospodarcze niż obyczajowe. Ten trend uwidacznia się coraz bardziej w wielu środowiskach lewicy. Na ile to kwestia zmian pokoleniowych, a na ile efekt przedłużającej się frustracji społecznej, spowodowanej skutkami wciąż nowych fal kryzysu gospodarczego? Najpewniej te zjawiska wzajemnie się determinują. Pokolenie trzydziesto- i czterdziestolatków ma dość panującego status quo. Kolejne...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

Felietonista i dziennikarz Instytutu Spraw Obywatelskich, publicysta Polskiego Radia 24, tvp.info, „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie”. Pisze m.in. do miesięcznika ZNAK i Tygodnik.TVP.pl

Komentarze

Jedna odpowiedź do “Przez żołądek do serca?”

  1. Rancor pisze:

    Panie redaktorze, czas “prospołecznych” programów, które stworzyły państwom rozwiniętym narośl w postaci gigantycznego zadłużenia już się powoli kończy. W Polsce pewnie tak strasznie tego nie odczujemy, bo w przeciwieństwie do państw najwyżej rozwiniętych nie mamy wydajemy nawet średniej UE na socjal, więc jesteśmy przyzwyczajeni, ale to dobrze. Nadchodzący kryzys finansowy położy na łopatki wszystkie kraje, które są nadmiernie zadłużone, w tym Stany, Francję, Włochy, Grecję itd. dlatego lepiej, żeby Polska nie przesadzała z hojnością programów socjalnych. Zresztą polscy politycy i publicyści i tak się szybko o tym przekonają, przedsmak tego co się stanie mieliśmy już w Szanghaju

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz