Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu?
Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Pracodawcy i związkowcy muszą się porozumieć

Związkowcy przypisują winę tylko rządowi, ale nie mają racji. W Komisji Trójstronnej wszyscy za bardzo broniliśmy swoich pozycji, a zbyt mało wsłuchiwaliśmy się w racje partnerów
Wesprzyj NK
Jeremi Mordasewicz Przedsiębiorca, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan     Związkowcy przypisują winę tylko rządowi, ale nie mają racji. W Komisji Trójstronnej  wszyscy za bardzo broniliśmy swoich pozycji a zbyt mało wsłuchiwaliśmy się w racje partnerów. Dlaczego załamał się dialog między pracodawcami, związkami zawodowymi a rządem? Kto zawinił? Wszystkie strony. Związkowcy przypisują winę tylko rządowi, ale nie mają racji. Wszyscy za bardzo broniliśmy swoich pozycji, zbyt mało wsłuchiwaliśmy się w racje partnerów. Przykładowo: związki zawodowe nie przyjmowały argumentów o złej sytuacji finansów publicznych. Nie zauważały też chronicznego deficytu systemu emerytalnego. W ubiegłym roku wpływy ze składek wyniosły 110 mld zł, na emerytury wydano 190 mld zł. Długo walczyli o utrzymanie niskiego wieku emerytalnego. Zaczął pan od win związkowców – ale czy...

Chcesz uzyskać darmowy dostęp do całości materiału?

Zaloguj się do swojego konta lub utwórz nowe konto i zapisz się do newslettera

Politolog, dziennikarz, tłumacz, współpracownik Polskiego Radia Lublin. Pisze doktorat z ekonomii i finansów w Szkole Doktorskiej Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Publikował i publikuje też m.in. w "Gościu Niedzielnym", "Do Rzeczy", "Rzeczpospolitej", "Gazecie Wyborczej", "Tygodniku Powszechnym" i "Dzienniku Gazecie Prawnej". Tłumaczył na język polski dzieła m.in. Ludwiga von Misesa i Lysandera Spoonera; autor książkek "W walce z Wujem Samem", "Żadna zmiana. O niemocy polskiej klasy politycznej po 1989 roku", "Mała degeneracja", współautor z Tomaszem Pułrólem książki "Upadła praworządność. Jak ją podnieść". Mąż, ojciec trójki dzieci. Mieszka w Lublinie.
Świat intelektualny – od uniwersytetów po media – nie nadąża dziś za gwałtownymi przemianami rzeczywistości politycznej, gospodarczej i społecznej, opisując je za pomocą kategorii z poprzednich epok. To zasadniczo obniża jakość rządzenia, które musi rozstrzygać dylematy przy użyciu wiedzy dostępnej w danej chwili. Deficyt tej ostatniej zwiększa ryzyko decyzji błędnych lub wręcz katastrofalnych, jak również – dominacji fałszywych ideologii. Polski dotyczy to w stopniu szczególnym, ze względu na trudne położenie geopolityczne i słabość intelektualną (uniwersytetów, mediów, think tanków).

Nasi Patroni wsparli nas dotąd kwotą:
9 717 / 26 000 zł (cel miesięczny)

37.37 %
Wspieraj NK Dołącz

Komentarze

Dodaj komentarz

Zobacz

Zarejestruj się i zapisz się do newslettera, aby otrzymać wszystkie treści za darmo