Podzwonne dla atlantycyzmu

Polityka Rosji wobec Ukrainy nie pozostanie naturalnie bez konsekwencji. Nie spotka się jednak również z tak stanowczą reakcją, jak byśmy tego oczekiwali. W stosunkach transatlantyckich coś już się skończyło
Polityka Rosji wobec Ukrainy nie pozostanie naturalnie bez konsekwencji. Nie spotka się jednak również z tak stanowczą reakcją, jak byśmy tego oczekiwali. W stosunkach transatlantyckich coś już się skończyło. Wizyta Baracka Obamy w Polsce spełniła nadzieje, które pokładały w niej elity rządzące w Waszyngtonie i Warszawie. Zgodnie z oczekiwaniami po stronie polskiej mieliśmy do czynienia z euforycznymi reakcjami – nawet ze strony niektórych środowisk, które nie chciałyby być posądzane o sprzyjanie rządowi. Ekipa Donalda Tuska jest tu niewątpliwie beneficjentem przemówienia na pl. Zamkowym. Mowa prezydenta Stanów Zjednoczonych pewnie nie zapisze się, jak wieścił Jacek Pałasiński, w podręcznikach, niemniej chwytała za serce, co w przypadku Obamy jest niemalże rutyną. Mimo to mowa pierwszego obywatela USA spotkała się również z kilkoma reakcjami...

Czytaj więcej bezpłatnie!

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Zaloguj się Załóż konto
Redaktor „Nowej Konfederacji”, doktorant na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Naukowo interesuje się teorią rewolucji i elitami, a także studiami strategicznymi. W wolnych od tego chwilach fascynuje się architekturą. Jeżeli zaś chodzi o sprawy naprawdę ważne, wybiera wołowinę, pikantne sery i dobre piwa.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz