Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu?
Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek

Z rządem pożegnało się kilka osób, których działania były, mówiąc delikatnie, kontrowersyjne. Odejście Szyszki i Macierewicza wskazuje natomiast, że Kaczyńskiemu nie jest już tak bardzo potrzebny koncern medialny o. Rydzyka
Wesprzyj NK
Doczekaliśmy się. W końcu, po miesiącach krygowania się, Prawo i Sprawiedliwość (a właściwie Zjednoczona Prawica) wymieniło kilku ministrów. I zmiany te można przyjąć z mieszanymi uczuciami. Z rządem pożegnało się kilka osób, których działania były, mówiąc delikatnie, kontrowersyjne. Z tego grona najłatwiej było wymienić ministra Konstantego Radziwiłła – nieumocowanego politycznie, pozbawionego poparcia nawet ze strony formacji Jarosława Gowina, która go wcześniej wspierała. Ministerstwo zdrowia zawsze było trudne, wręcz pisane najlepiej komuś o mentalności kamikadze. Komuś, kto ma żyłkę reformatora, kto potrafi zaproponować nowe, przełomowe rozwiązanie piętrzących się problemów. Takim kimś nie jest Radziwiłł – to raczej typ sytego arystokraty, zadowolonego z tego, jak jest, któremu nie przychodzi do głowy, że może być inaczej. Tymczasem świat się zmienia, a współcześni lekarze...

Chcesz uzyskać darmowy dostęp do całości materiału?

Zaloguj się do swojego konta lub utwórz nowe konto i zapisz się do newslettera

Politolog, dziennikarz, tłumacz, współpracownik Polskiego Radia Lublin. Pisze doktorat z ekonomii i finansów w Szkole Doktorskiej Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Publikował i publikuje też m.in. w "Gościu Niedzielnym", "Do Rzeczy", "Rzeczpospolitej", "Gazecie Wyborczej", "Tygodniku Powszechnym" i "Dzienniku Gazecie Prawnej". Tłumaczył na język polski dzieła m.in. Ludwiga von Misesa i Lysandera Spoonera; autor książkek "W walce z Wujem Samem", "Żadna zmiana. O niemocy polskiej klasy politycznej po 1989 roku", "Mała degeneracja", współautor z Tomaszem Pułrólem książki "Upadła praworządność. Jak ją podnieść". Mąż, ojciec trójki dzieci. Mieszka w Lublinie.

Nasi Patroni wsparli nas dotąd kwotą:
11 075 / 40 200 zł (cel miesięczny)

27.55 %
Wspieraj NK Dołącz

Komentarze

2 odpowiedzi do “Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek”

  1. Pepe pisze:

    Z całym szacunkiem ale nie sądzę żeby alians z ojcem dyrektorem był jakoś zagrożony bo i tak jego interesy dostają wystarczająco dużo pieniędzy z kasy publicznej.
    Druga kwestia to fakt że jeśli spekulacje okażą się prawdziwe i Macierewicz dostanie tekę marszałka sejmu to jeśli nie daj Boże coś się stanie Dudzie to on właśnie przejmuje obowiązki prezydenta RP a więc jest nawet w lepszej sytuacji niż poprzednio.
    Co do ministra środowiska to zobaczymy czy osoba która uważała że nie ma nadmiernej wycinki po lex Szyszko, będzie potrafiła negocjować z ekologami.

  2. D pisze:

    Kolejna tyrada, w stylu KOD-Nowonieśmieszna, pana Sękowskiego. Antypisowskie slogany, niepoparte żadnymi twardymi faktami. (Większość tekstów na tej stronie jest podobna). Pan Sękowski twierdzi, że ministrowie Macierewicz, Szyszko, Radziwiłł są źli, ale nie podaje żadnych twardych dowodów, faktów, na to, że to prawda. Panie Sękowski, czy uczestniczy pan w antypisowskich manifestacjach KOD-u? Jeśli nie, to czemu? W składzie redakcyjnym pańskiej „konfederacji” nie widzę już pani Rybińskiej. Uciekła? 🙂

Dodaj komentarz

Zobacz

Zarejestruj się i zapisz się do newslettera, aby otrzymać wszystkie treści za darmo