Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu?
Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Pandemia koronawirusa: pamięć i niepamięć

Na całym świecie mimo obostrzeń odbywają się oficjalne uroczystości poświęcone ofiarom pandemii, powstają pomniki, instalacje artystyczne, toczy się dyskusja na ten temat. Niestety nie w Polsce
Wesprzyj NK
Pandemia koronawirusa jest jednym z największych wyzwań (jeżeli po prostu nie największym) z jakimi mierzymy się jako ludzkość od czasu II wojny światowej: Przeszło trzy miliony ofiar samego COVID-19 na całym świecie, przeszło sto tysięcy nadmiarowych zgonów w Polsce. Wydaje się, że wydarzenie to powinno zająć istotne miejsce w polityce pamięci (wzywał do tego w listopadzie Bartłomiej Radziejewski – przyp. red.), kreowanej przez państwo i elity – a przynajmniej, że zasadna jest publiczna dyskusja na ten temat. I rzeczywiście: na świecie odbywają się oficjalne uroczystości poświęcone pamięci ofiar, powstają pierwsze pomniki, tworzone są wirtualne kompleksy memorialne, pojawiają się instalacje artystyczne. Zagadnienie angażuje polityków, duchownych, artystów, aktywistów społecznych. Zaangażowanych w upamiętnienie łączy przekonanie, że ofiary pandemii nie są statystyką. Świadomość, że...

Chcesz uzyskać darmowy dostęp do całości materiału?

Zaloguj się do swojego konta lub utwórz nowe konto i zapisz się do newslettera

stały współpracownik „Nowej Konfederacji”, adiunkt w Instytucie Studiów Politycznych PAN. Pisze głównie o pamięci, polityce historycznej i nacjonalizmach w Europie Wschodniej – na Ukrainie i nie tylko. Publikował również w "Nowej Europie Wschodniej", "New Eastern Europe" i na portalu Klubu Jagiellońskiego. W wolnym czasie wędruje z aparatem fotograficznym po górach, lasach i bezdrożach.

Nasi Patroni wsparli nas dotąd kwotą:
4 829 / 26 000 zł (cel miesięczny)

18.57 %
Wspieraj NK Dołącz

Komentarze

5 odpowiedzi na “Pandemia koronawirusa: pamięć i niepamięć”

  1. Piotr Maksymowicz pisze:

    Nie za bardzo zrozumialem przeslanie tego artykulu. Co zmieni sie na lepsze, jezeli wybudujemy w Polsce mauzoleum lub postawimy pomnik ofiarom Covidu ??? Czemu to ma sluzyc ? Dlaczego nie pomik ofiarom raka albo chorob kardiologicznych ? To chyba jakies kolejny pomysl z serii spolecznej psychoterapii ktory bardziej irytuje niz pomaga.

  2. Alina777 pisze:

    Trzasnęło mnie, bo dopiero Pan uświadomił mi to, co czułam podskórnie, zwłaszcza, że czasami wchodzę na stronę: odeszli.pl.
    Przykre, że to, co powinniśmy czuć na skórze, gdzieś tam drzemie i dopiero obudzić się musi, gdy ktoś walnie prawdę między oczy.

  3. SethAlevy pisze:

    Absolutnie w punkt! Choć o ile ja nie wymagałbym w tej kwestii wielkich rzeczy od elit politycznych, dziennikarskich i innych, to duży szok przeżyłem najpierw w reakcjach społeczeństwa (od sztandarowego przykładu masowych protestów, przez zniecierpliwione pytania “co ich tylu umiera?”, po wciąż częste kontestowanie pandemii i sensu szczepień), a potem w reakcjach kościoła (przecież to chyba jego rolą jest pamiętać o cierpieniu chorych oraz ich bliskich, a nie bagatelizowanie liczby zgonów, nie wspominając o jawnym łamaniu obostrzeń). Przerażająca jest ta znieczulica i wydaje mi się, że to zły znak na przyszłość.

  4. Jaxson Bates pisze:

    I do not even understand how I ended up here, but I assumed this publish used to be great

  5. This was beautiful Admin. Thank you for your reflections.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz

Zarejestruj się i zapisz się do newslettera, aby otrzymać wszystkie treści za darmo