Wpisz kwotę, którą chesz przekazać na rzecz NK
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Konflikt USA–Iran to klasyczny przypadek dysonansu między sukcesami taktycznymi a porażką strategiczną. Stany Zjednoczone nie są w stanie osiągnąć postawionych celów, tracą wiarygodność i zużywają kluczowe zasoby.
Czy Iran faktycznie znalazł się pod presją — czy wręcz przeciwnie, zyskuje przewagę w negocjacyjnej rozgrywce?
Trzydzieści dni wojny USA z Iranem to nie tryumf zmiany reżimu, lecz strategiczny impas. Mimo 9 tys. uderzeń i rekordowego zużycia pocisków, Iran nie tylko przetrwał, ale zyskał kontrolę nad Cieśniną Ormuz i większe przychody z ropy. Dla Donalda Trumpa tyka polityczny zegar: przedłużająca się wojna może kosztować go nawet impeachment.
Eskalacja wobec Iranu może być mniej kwestią prawa czy ideologii, a bardziej chłodnej kalkulacji siły. W tej perspektywie stawką nie jest wyłącznie irański program nuklearny, lecz próba trwałej rekonfiguracji Bliskiego Wschodu w kierunku odbudowy regionalnej hegemonii Izraela i umożliwienia USA strategicznego zwrotu ku rywalizacji z Chinami.
Czy USA zaatakują Iran? Zamach stanu w Chinach? "ICE Barbie" chwieje Trumpem. Czy skorzystamy na umowie UE-Indie?
Uprowadzenie Nicolasa Madura przez siły specjalne USA zmienia układ sił na zachodniej półkuli i pokazuje, jaką politykę bezpieczeństwa będzie prowadziła administracja Donalda Trumpa
Zapisz się na listę mailingową i wybierz, na jaki temat chcesz otrzymywać alerty:
Login lub e-mail
Hasło
Zapamiętaj mnie