Nowy „Układ zamknięty”?

Aktualności,


Konfiskata rozszerzona da organom ścigania uprawnienia, które będą mogły prowadzić do niszczenia firm i odbierania mienia nawet bez wyroku. To stworzy pole do wielu nadużyć.

Trzy lata temu na ekranach polskich kin pojawił się głośny film „Układ zamknięty”, którego scenariusz opierał się na prawdziwej historii niszczenia uczciwych przedsiębiorców przez skorumpowanych urzędników chcących przejąć ich świetnie prosperujący biznes. Dzieło to wzbudziło spore emocje, dzieląc recenzentów zależnie od poglądów politycznych: obrońcy III RP byli krytyczni, a nastawieni do niej negatywnie wystawiali laurki. Bez wątpienia jednak film był mocny, a jego pojawienie się wzmocniło argumentację tych, którzy uważali, że III RP to nie jest kraj przyjazny dla ludzi przedsiębiorczych, pracowitych i przy tym niezależnych, a oplatające ją układy są jednym z najważniejszych czynników hamujących rozwój kraju. Tak też uważał PiS głoszący idee IV RP.

Niestety diagnozy stawiane w tym zakresie przez obecny obóz rządzący są tylko częściowo słuszne, a proponowane lekarstwa zdecydowanie bardziej szkodliwe niż pomocne. Rząd PiS-u widzi bowiem liczne patologie w relacjach państwo-biznes, jednak jako rozwiązanie tego problemu chce te relacje jeszcze bardziej zacieśniać i formować w ten sposób, by przekazać w ręce Lewiatana jak najwięcej narzędzi do kontrolowania sfery gospodarczej. Pół biedy gdy polega to na zwiększaniu ucisku fiskalnego i biurokratycznych niedogodności, bo to „tylko” osłabia rozwój gospodarczy, znacznie gorzej i naprawdę niebezpiecznie robi się w momencie, gdy w celu walki z przestępcami wprowadza się regulacje, które dają możliwość niszczenia dorobku niewinnych ludzi. A do takich bez wątpienia należy instytucja tzw. konfiskaty rozszerzonej, nad której wprowadzeniem trwają właśnie prace legislacyjne. Nic zatem dziwnego, że kilka dni temu pojawiło się w tej spawie oficjalne stanowisko Polskiej Rady Przedsiębiorczości, która wyraża głębokie zaniepokojenie treścią proponowanych zmian.

Co za problem wszcząć postępowanie po to by np. zniszczyć firmę, ustanawiając zarząd przymusowy, tylko dlatego, że ktoś „życzliwy” doniesie np. o rzekomych wyłudzeniach podatku VAT?

Co takiego kryje się pod hasłem konfiskaty rozszerzonej, że tak bardzo zaniepokoiło to organizacje przedsiębiorców? To nowe narzędzia do walki z przestępczością gospodarczą. Jednym z nich jest wprowadzenie możliwości konfiskaty przedsiębiorstwa, które służyło do popełnienia przestępstwa, nawet jeśli jego właścicielem jest inna osoba niż sprawca. Ministerstwo sprawiedliwości chce także umożliwić ustanowienie zarządu przymusowego na przedsiębiorstwie w trakcie trwania postępowania karnego, a także przyjęcia domniemania, że cały majątek sprawcy z ostatnich 5 lat pochodzi z przestępstwa. Jeszcze inną zmianą miałoby być umożliwienie konfiskaty mienia, nawet jeśli nie dojdzie do wyroku skazującego z powodu niewykrycia sprawcy, jego śmierci lub niepoczytalności w chwili czynu albo przedawnienia karalności, a także w przypadku zawieszenia postępowania w sprawie, w której nie można ująć oskarżonego, albo nie może on brać udziału w postępowaniu z powodu choroby psychicznej lub innej ciężkiej choroby. Jak widać już na pierwszy rzut oka są to naprawdę ciężkie działa wytoczone do walki z „nieuczciwymi przedsiębiorcami”. Sam wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł mówił o proponowanych zmianach, że teraz organy ścigania dostaną nowoczesny karabin zamiast procy.

Nic dziwnego zatem, że budzi to tak duże kontrowersje i obawy, które w dużej mierze należy podzielić. Wróćmy do scen z „Układu Zamkniętego”. Prokurator wspólnie z naczelnikiem urzędu skarbowego, chcąc przejąć przedsiębiorstwo młodych biznesmenów, szukają pretekstu do tego, by wszcząć postępowanie. I choć finalnie okazuje się, że powód dla którego antyterroryści weszli do domów i do zakładu głównych bohaterów był całkowicie niesłuszny i zostają oni oczyszczeni z zarzutów, to zniszczonego przedsiębiorstwa i złamanego życia prywatnego już nikt im nie zwróci. Wyobraźmy sobie teraz, że taki prokurator dostaje do ręki te wszystkie narzędzia, które chce wprowadzić rząd w ramach konfiskaty rozszerzonej. Co za problem wszcząć postępowanie po to by np. zniszczyć konkurencyjną firmę, ustanawiając zarząd przymusowy, tylko dlatego, że ktoś „życzliwy” doniesie np. o rzekomych wyłudzeniach podatku VAT? Albo zabrać cały majątek 5 lat wstecz tylko dlatego, że ktoś zgubił się w gąszczu podatkowych przepisów i doprowadził do „wyłudzenia” podatku na dużą skalę? Czy sprawiedliwe będzie odebranie biznesu komuś, kto został oszukany przez swojego pracownika, wykorzystującego swoje stanowisko po to, by łamać prawo? Jeśli te przepisy wejdą w życie, to spodziewajmy się za kilka lat jeszcze mocniejszej kontynuacji „Układu zamkniętego”.