Kup prenumeratę i czytaj NK
Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Nowi mieszczanie kontra starzy politycy

Ruchy miejskie zaczynają wyrastać na zagrożenie dla politycznego, samorządowego status quo w Polsce
Ruchy miejskie zaczynają wyrastać na zagrożenie dla politycznego, samorządowego status quo w Polsce. Ta nowa, obywatelska siła ma szansę przebić się ze swoją ofertą do naszych mieszczan, odbierając elektorat lokalnym koteriom od lat uważającym się za hegemonów na (wielko)miejskich podwórkach. Klientelizm i apatia społeczna, na których nierzadko żerują sitwy III RP (podporządkowujące interesy miast wielkiemu biznesowi) coraz częściej postrzegane są jako choroba, na którą lekarstwem są właśnie ruchy miejskie. Nie tylko lewacy Kto je tworzy? Lewacy, anarchiści? Niekoniecznie, a przynajmniej nie przede wszystkim. Raczej ludzie, którzy serio traktują obywatelskie „prawo do miasta”, prawo do przestrzeni, prywatnej i publicznej, w której żyją miliony z nas. Konflikt między nowymi mieszczanami a starymi politykami jest jeszcze słabo rozpoznany przez większość mediów, ale już...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

Stały współpracownik „Nowej Konfederacji”. Publicysta „Nowego Obywatela”, członek zespołu „Pressji”, stały współpracownik pisma „KONTAKT”; regularnie pisze też dla miesięcznika „Znak”, „Gazety Polskiej Codziennie”, tygodnika „wSieci”, portali Lewicowo.pl, Plac Wolności, wGospodarce.pl, DEON.pl; publikuje również na łamach „Frondy”, „Christianitas”, rzadziej „Rzeczpospolitej”. Niegdyś współpracował z jezuickim „Życiem Duchowym”, a później postkomunistyczną „Trybuną”.

Komentarze

Jedna odpowiedź do “Nowi mieszczanie kontra starzy politycy”

  1. Łukasz pisze:

    Stowarzyszenie My-Poznaniacy, przynajmniej sądząc po ostatnich doniesieniach mediów lokalnych, staje się czymś w rodzaju przybudówki miejscowej PO. Pani Redaktor Paradowska naprawdę “przestrzeliła”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz