Jeśli chcesz ten artykuł przeczytać ponownie lub brak teraz czasu aby przeczytać całość, to możesz dodać go do swojej listy artykułów. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Nowa normalność Xi Jinpinga

Ostatnie wstrząsy na chińskich giełdach nie mają aż tak istotnego, jak powszechnie się ocenia, związku z rzeczywistą kondycją gospodarki Państwa Środka

Ostatnie wstrząsy na chińskich giełdach nie mają aż tak istotnego, jak powszechnie się ocenia, związku z rzeczywistą kondycją gospodarki Państwa Środka

Początek 2016 roku był dla chińskiego rynku kapitałowego fatalny. Indeks obejmujący spółki notowane na giełdzie w Szanghaju w pierwszych dwóch tygodniach spadł o ok. 18% i osiągnął poziom poniżej 3 tys. punktów, czyli taki jak w grudniu 2014 roku. Z kolei łączna kapitalizacja chińskiej giełdy w Shenzhen i Szanghaju od szczytów w czerwcu ubiegłego roku zmniejszyła się o ponad 5 bilionów USD. Na te spadki nałożyły się pesymistyczne dane dotyczące chińskiej gospodarki, w tym najniższe od 25 lat tempo wzrostu PKB oraz nienajlepsze wskaźniki produkcji przemysłowej i wymiany handlowej. Pomimo wielomiliardowych interwencji na rynku walutowym, osłabił się również kurs juana względem dolara amerykańskiego do ok. 6,6 RMB/USD, a więc poziomu ostatnio notowanego w 2011 roku. 

Obawy obserwatorów

Ponieważ powyższe wskaźniki dotyczą drugiej, a według parytetu siły nabywczej pierwszej, gospodarki świata, potężnego konsumenta towarów i surowców, coraz częściej pojawiają się wątpliwości dotyczące perspektyw jej rozwoju. Czy wątpliwości te są uzasadnione? Czy obserwujemy obecnie początek twardego lądowania ChRL, przewidywanego przez część obserwatorów od 20 lat?

Chiny już w 2014 r. zrealizowały podstawowe założenia 12. Pięcioletniego Planu na lata 2011–2015, w tym dotyczące utworzenia 50 milionów miejsc pracy, zwiększenia udziału usług w PKB i przeznaczenia ponad 2% produktu krajowego brutto na badania i rozwój

Poważne obawy, dotyczące możliwości regulowania potężnego zadłużenia władz lokalnych, innych zobowiązań kredytowych oraz stabilności finansowej kraju, budzą zmniejszająca się dynamika wzrostu PKB oraz zastrzeżenia, co do rzetelności publikowanych przez Pekin wskaźników ekonomicznych. Jednocześnie wśród części wysokich rangą członków rządzącej partii nasilają się głosy krytyki wobec obranego przez władze nowego modelu rozwoju, zakładającego m.in. niższą dynamikę wzrostu. Argumentują oni, że to właśnie wysokie (ok. 10%) tempo rozwoju, i w konsekwencji kreacja odpowiedniej liczby nowych miejsc pracy przez ostatnie trzy dekady, były jednym z głównych elementów legitymizujących władzę partii komunistycznej. Podkreślają również, że prognozowany na najbliższe lata wzrost PKB na poziomie 5 — 7% będzie zbyt niski, aby zapewnić utrzymanie równowagi na rynku pracy, co z kolei może być zagrożeniem dla stabilności politycznej Chin. W konsekwencji wszystkie te sygnały mogą wśród obserwatorów potęgować niepokój o stabilność ekonomiczną i polityczną Chin, w tym zdolność władz centralnych do opanowania pojawiających się trudności gospodarczych. Obawy te nabierają o wiele większego znaczenia, jeśli weźmie się pod uwagę, iż w latach 2000–2013 ChRL odpowiadała za 23% wzrostu gospodarki światowej (USA tylko za 12%).

Nie będzie załamania

Dlatego kluczowa dla rozwiania tych wątpliwości jest ocena ostatnich wskaźników i zdarzeń makroekonomicznych, przynajmniej w średnio-, a nie krótkookresowej perspektywie oraz w kontekście wdrażanego obecnie przez Pekin nowego modelu rozwoju. Ograniczenie tempa wzrostu chińskiej gospodarki nie świadczy — w mojej ocenie — o jej rychłym załamaniu. Jest ono raczej naturalną konsekwencją zmiany modelu rozwoju ChRL, określanego przez prezydenta Xi Jinpinga jako „nowa normalność”, a więc dążenie do zmniejszania udziału w PKB eksportu i inwestycji, przy jednoczesnym zwiększeniu wkładu konsumpcji wewnętrznej i usług. Ma ono m.in. zminimalizować negatywny wpływ ewentualnych zawirowań lub spadku popytu na rynkach światowych. O relatywnie dobrej kondycji chińskiej gospodarki świadczy również fakt, że pomimo spadku dynamiki wzrostu PKB, Chiny już w 2014 r. zrealizowały podstawowe założenia 12. Pięcioletniego Planu na lata 2011–2015, w tym dotyczące utworzenia nowych miejsc pracy (50 milionów), zwiększenia udziału usług w PKB (prawie 50%) oraz przeznaczenia ponad 2% produktu krajowe brutto na badania i rozwój. Wolniejsze tempo wzrostu PKB umożliwi również Pekinowi zmniejszenie zużycia paliw kopalnych, a w rezultacie redukcję emisji gazów cieplarnianych do atmosfery. Ważnym elementem nowego modelu rozwoju Chin, w kontekście zwiększenia wydatków gospodarstw domowych, jest coraz bardziej zaawansowana budowa systemu zabezpieczenia społecznego oraz ubezpieczeń medycznych. Ma to zmniejszyć obciążenie budżetów domowych kosztami utrzymania przez jedno dziecko swoich rodziców i dziadków (system 1-2-4). Z kolei eksperci utrzymujący, że dynamika wzrostu PKB na poziomie 5 — 7% wpłynie na zwiększenie bezrobocia, nie biorą pod uwagę faktu, że korzystnie na rynek pracy wpływa rosnący udział w PKB pracochłonnego sektora usług (w 2015 r. przekroczył 50%), który w ChRL tworzy o ok. 30% więcej miejsc pracy na jednostkę PKB niż przemysł i budownictwo. Umożliwia to, przy wolniejszym wzroście, tworzenie tej samej liczby nowych miejsc pracy.

Zmniejszenie tempa wzrostu chińskiej gospodarki jest naturalną konsekwencją zmiany modelu rozwoju ChRL, czyli dążenia do ograniczenia udziału w PKB eksportu i inwestycji, przy jednoczesnym zwiększeniu wkładu konsumpcji wewnętrznej i usług

Ostatnie wstrząsy na chińskich giełdach, które w ocenie części obserwatorów świadczą o słabości ekonomicznej oraz zbliżających się poważnych trudnościach ChRL, nie mają aż tak istotnego, jak powszechnie się ocenia, związku z rzeczywistą kondycją gospodarki Państwa Środka. Gdzie w takim razie leżą przyczyny dynamicznie narastającej od początku ubiegłego roku bańki na rynku kapitałowym? Mało atrakcyjne oprocentowanie depozytów przy ograniczeniach dotyczących wywozu kapitału poza granice powoduje, że alternatywą inwestycyjną dla większości Chińczyków są produkty oferowane przez sektor bankowy i pozabankowy (tzw. shadow banking), rynek nieruchomości lub rynek kapitałowy. Władze chińskie obawiając się rosnących niebezpiecznie szybko cen mieszkań wprowadziły szereg regulacji ograniczających możliwości zakupu kolejnych nieruchomości, co spowodowało stabilizację, a w niektórych miastach spadki na tym rynku. Jednocześnie z powodu dużej niepewności co do stabilności sektora pozabankowego, Pekin zachęcał drobnych inwestorów do lokowania swoich oszczędności na chińskich giełdach, co umożliwiało osiągnięcia relatywnie wysokich stóp zwrotu. Atrakcyjność tego typu inwestycji wzrosła jeszcze po ponownym zezwoleniu na początku 2014 r. przez Komisję Papierów Wartościowych na wprowadzenie do obrotu giełdowego nowych ofert publicznych (IPO) oraz rozluźnieniu zasad zakupu akcji. Osiągane przez inwestorów zyski (nawet kilkaset procent w ciągu kilku tygodni) zwiększały popyt na kolejne IPO, z których część była nabywana za kredyty przez miliony nowych, drobnych inwestorów (ok. 80% inwestycji na chińskich giełdach jest realizowanych przez osoby indywidualne, co zwiększa prawdopodobieństwo paniki, podejmowania decyzji pod wpływem emocji oraz naśladowania działań innych uczestników rynku). Liczyli oni na szybki zysk, nie rozumiejąc do końca zagrożeń związanych z grą na giełdzie. Należy tutaj podkreślić, że pomimo ostatnich spadków, obecny poziomu indeksu giełdy szanghajskiej jest nadal o 50% wyższy niż na początku 2015 roku. Kolejne załamanie cen akcji może jednak nasilać trudności z regulowaniem zobowiązań kredytowych i w konsekwencji negatywnie wpływać na stabilność całego sektora finansowego oraz na dochody gospodarstw domowych.

Optymistycznie, ale niepewnie

Podsumowując, po najprawdopodobniej krótkookresowych problemach chińskiej gospodarki, jej perspektywy długookresowe — pomimo wielu zagrożeń opisanych w tym artykule — są relatywnie optymistyczne. Chińska „maszyna” gospodarcza, po kolejnych konsekwentnie implementowanych modernizacjach, które wprowadzane naraz czasami zakłócają jej działanie, będzie nadal napędzać światową ekonomię. Ostatnie spadki na chińskim rynku kapitałowym nie odzwierciedlają sytuacji makroekonomicznej ChRL (brak negatywnych danych z Państwa Środka, które byłyby zaskakujące dla obserwatorów), a są raczej wynikiem obaw o skuteczność podejmowanych działań regulacyjnych, m.in. zakazu krótkiej sprzedaży papierów wartościowych przez największych udziałowców, nakazu zakupu akcji przez państwowe podmioty finansowe oraz planowanego na marzec br. wprowadzenia ułatwień dotyczących nowych ofert publicznych. Można również dostrzec narastające trudności w obszarze komunikacji Pekinu z inwestorami i rynkiem finansowym. Mogą je powodować m.in. sprzeczne z deklaracjami działania Pekinu, takie jak próby zwiększenia roli oraz podkreślanie znaczenia sił rynkowych w gospodarce, przy jednoczesnych silnych interwencjach na rynku kapitałowym i walutowym. Tworzy się przy tym niebezpieczne dla Pekinu wrażenie, że jego działania są nieskuteczne, a sytuacja po raz pierwszy od transformacji gospodarki w 1978 r. wymyka się spod kontroli. Przekłada się to oczywiście na spadek zaufania do władz oraz wiary w słuszność wprowadzanych przez nie rozwiązań.

Warto dodać, że w najbliższym czasie wpływ na ocenę perspektyw Chin będą miały m.in. szczegóły 13. Planu Pięcioletniego na lata 2016–2020 (mają zostać opublikowane w marcu br.). Będzie to de facto ostatni etap deklarowanej przez Pekin strategii budowy społeczeństwa umiarkowanie zamożnego do 2021 roku, czyli rocznicy stulecia założenia Chińskiej Partii Komunistycznej. Jest ono, a właściwie jego siła nabywcza jednym z kluczowych elementów wdrażanej przez Pekin zmiany modelu rozwoju Państwa Środka.

Analityk, absolwent SGH, autor artykułów, ekspertyz i publikacji naukowych dotyczących m.in. gospodarki chińskiej ze szczególnym uwzględnieniem inwestycji bezpośrednich napływających do ChRL i chińskich za granicą, polityki energetycznej i monetarnej Chin, prezentował referaty m.in. na Uniwersytecie Fudan i Jiaotong w Szanghaju

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz