Wpisz kwotę, którą chesz przekazać na rzecz NK
Szanowni Państwo,
od dziś dostęp do większości treści „Nowej Konfederacji” jest płatny. To duża zmiana. Zmiana konieczna, ponieważ model finansowania oparty na darowiznach – pomimo tego, że wzbudzał i wzbudza zazdrość wielu – nie sprawdził się: nie pozwolił nam pokryć podstawowych kosztów utrzymania organizacji. To konkluzja z ponad pięciu lat prób, zakończonych stabilizacją na poziomie ok. 2/3 niezbędnych wpływów.
Aby się dalej rozwijać, musimy więc wyruszyć na wody nieznane podobnym organizacjom w Polsce. Wprowadzenie odpłatnego dostępu do treści to ryzyko, ale – ryzyko konieczne. To także szansa: na stabilizację funkcjonowania „NK” na dotychczasowym lub wyższym poziomie. Za sukcesem zapewne pójdą inni. Porażka ich z kolei odstraszy.
Nie przesadzę więc chyba jeśli powiem, że to eksperyment w pewien sposób historyczny. Żyjemy w czasie, gdy niezależna i poważna myśl polityczna jest spychana na coraz dalszy margines. Nie tylko media, ale w ogóle polskie życie intelektualne sukcesywnie traci zdolność nadążania za dynamicznie zmieniającą się rzeczywistością. Traci zdolność do utrzymywania i przyciągania talentów. Traci zdolność opierania się naciskom politycznym i lobbystycznym.
To bardzo źle wróży nie tylko redakcjom, think tankom, uczelniom. To zły sygnał dla Polski w ogóle: w dobie rosnącej niestabilności międzynarodowej niewiedza ma coraz poważniejsze skutki polityczne.
Powyższa zmiana jest jedną z form odpowiedzi na ten problem. W naszym, skromnym obszarze, ale przecież nie żyjemy w próżni: powtórzmy, że sukces zachęci innych, przeciwnie niż porażka.
W ciągu ponad pięciu lat działalności udało nam się – za pomocą bardzo skromnych środków – zbudować opiniotwórczy ośrodek i środowisko, istotny na polskiej scenie intelektualnej, czytany przez elity i oddziałujący na nie. Mamy setki pomysłów na rozwój, których przez niedostatek finansowy nie jesteśmy w stanie realizować. Kontynuacja działalności i rozwoju „NK” ma znaczenie.
Chcemy nadal dostarczać Wam elitarnej wiedzy o państwie i polityce. Wiedzy często niemożliwej do znalezienia gdzie indziej w Polsce, czerpanej z niedocenianych źródeł krajowych i zagranicznych. Chcemy nadal rozwijać metody jej tworzenia w oparciu o unikalną formułę thinkzine’a. Chcemy nadal przekazywać ją Wam w maksymalnie przystępny sposób, już po „przetłumaczeniu” z hermetycznych często żargonów używanych przez ekspertów, naukowców, strategów.
Chcemy nadal z prawdziwie niezależnych pozycji móc popierać rozwiązania, które uważamy za dobre dla Polski i krytykować te, które oceniamy jako złe. W duchu mediów realnie publicznych, których wciąż nie możemy się w Polsce doczekać.
Chcemy nadal zabiegać o silne państwo i wspólnotę narodową, bronić wolności. Chcemy pozostać organizacją non profit, dla której przychód jest środkiem do realizacji misji, a nie celem.
Bez Was nie zdołamy tego zrobić. Pomóżcie nam w tym! Kupcie dostęp dla siebie, ale najlepiej też dla członków swojej rodziny, znajomych – i podarujcie im go. Zbudujmy razem społeczność aktywnych obywateli, rozumiejących, że na dłuższą metę nie ma darmowej wiedzy – bo darmowa jest głównie propaganda.
To często – mówię na podstawie wieloletnich doświadczeń – sprowadza się do minimalnej mobilizacji: znalezienia minuty na ustawienie zlecenia o równowartości kilku piw. I utrzymania go w kolejnych miesiącach.
Wasz mały krok może być naprawdę dużym krokiem na drodze do pchnięcia „Nowej Konfederacji” na znacznie wyższy poziom rozwoju. Kto wie, może polskiego życia intelektualnego też.
Wpłacam, trzymam kciuki.
Życzę powodzenia!!! Mam pewne zastrzeżenia, szczególnie do części debat (ciekawe tematy a jakoś trudno gościom wyczerpać temat czy sformułować ciekawe konkluzje) ale decyzję o wykupieniu dostępu podjąłem po 3 sekundowym namyśle.
…kiedy wspieraj było wspieraniem, cośtam wspierałem. Ostatnio wsparłem, ale żeby czytać i tak muszę kupić prenumeratę… Słowo „misja” należy wykreślić z „o nas”. To już komercja. AP
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Cykl "Patrząc z Polski" dobiegł końca. Czas na podsumowanie i wnioski, jakie z niego wynieśliśmy
Nie dbamy o retencję. Mówiąc obrazowo: jeśli w betonową rynnę wpuścimy wodę, to będzie ona płynęła tamtędy tylko wtedy, kiedy będzie dostarczana. Jeśli wsadzimy tam gąbkę, to ona przytrzyma wodę na dłużej
Aby zrozumieć globalną determinację związaną z wdrażaniem technologii 5G, a zwłaszcza jej znaczenie dla pojedynczego konsumenta, niezbędne jest przybliżenie kluczowych informacji dotyczących jej samej oraz osadzenie ich w szerszym technologiczno-geopolitycznym kontekście
Zapisz się na listę mailingową i wybierz, na jaki temat chcesz otrzymywać alerty:
Login lub e-mail
Hasło
Zapamiętaj mnie