Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu?
Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

O negatywach dyskryminacji pozytywnej

Następnym razem zamiast pisać, że nie idziesz na debatę, bo biorą w niej udział tylko mężczyźni, przekaż 5 zł na stypendium dla jakiejś dziewczynki, i za kilka lat to ona weźmie udział w takim wydarzeniu
Wesprzyj NK
Fragment z życia „Nowej Konfederacji”. Planujemy debatę. Najpierw wymyślamy temat, potem wspólnymi siłami typujemy osoby, które warto zaprosić. Oczywiście część z nich odmawia, ale ostatecznie udaje się zorganizować fajny skład, więc ogłaszamy wydarzenie na Facebooku. Mija jakiś czas, i wtedy w komentarzach pojawia się słynne: „Nie chodzę na panele, w których występują tylko mężczyźni”. I to pierwszy moment, kiedy myślę o płci moich gości, bo do tej pory nie miała ona znaczenia (zarówno dla mnie, jak i dla moich bardziej konserwatywnych koleżanek i kolegów). Ale może powinna mieć? Nie chcę myśleć, że ktoś zaprosił mnie do dyskusji, czy wpisał na listę wyborczą tylko dlatego, że jestem kobietą Spójrzmy na sprawę z mojej, kobiecej perspektywy. Wyobraźmy sobie, że ktoś zaprasza mnie...

Chcesz uzyskać darmowy dostęp do całości materiału?

Zaloguj się do swojego konta lub utwórz nowe konto i zapisz się do newslettera

Kierowniczka Zespołu promocji. Publicystka. Absolwentka bezpieczeństwa wewnętrznego na Uniwersytecie Warszawskim. Autorka wywiadu rzeki z prof. Bogdanem Góralczykiem "Świat Narodów Zagubionych". Interesuje się ekologią i energetyką.

Nasi Patroni wsparli nas dotąd kwotą:
11 075 / 40 200 zł (cel miesięczny)

27.55 %
Wspieraj NK Dołącz

Komentarze

Jedna odpowiedź do “O negatywach dyskryminacji pozytywnej”

  1. eszet33 pisze:

    Witam. Ciekawie Pani nakreśliła problem, w sposób dość wyczerpujący temat – i wspomniała o wielu istotnych kwestiach. Szacun!
    Pisze Pani: „Jestem feministką. I nie będzie tu żadnego „ale”. Uważam, że to nie płeć jest w człowieku najważniejsza, i w zasadzie w sytuacjach niemających związku z biologicznymi ograniczeniami nie ma ona znaczenia.”
    Jestem facetem, jednak wcale nie stoję po drugiej stronie barykady wobec kobiet pragnących mądrego ruwnouprawnienia (nie mylić z uprzywilejowaniem!). Co więcej: „biologicznych ograniczeń” kobiet nie postrzegam jako ich wady – tak jak… Pani. Bo tak to właśnie zrozumiałem niestety – z kontekstu powyższej wypowiedzi. Ja bym raczej napisał o „biologicznych różnicach”. To jednak coś innego, nie uważa Pani? Nie wiem, czy dostanę od Niej odpowiedź na moje pytanie, ale przypuszczam – że przyzna mi Pani rację. To jedna sprawa.
    Następna jest taka, że płeć ma kolosalny wpływ na wszystko. Prawie wszystko. Nie tylko ta biologiczna/zewnętrzna, ale także (a może przede wszystkim?) ta mentalna/psychiczna. Nie mówię tu o przypadkach wyjątkowych – wyszukiwanych i ponad miarę nagłaśnianych przez chorą feministyczną propagandę , ale o tych przeciętnych/normalnych. Tak jak i Pani – jak sądzę. Mam nadzieję…
    Ale do rzeczy: wedle „normalnych” kryteriów i powszechnie dostępnej wiedzy – sposób postrzegania świata i działania – kobiet w przeciwieństwie do mężczyzn – różni się diametralnie. I tego nic nie zmieni. Kropka. Temat dość trudny i niemożliwy do szybkiego/krótkiego omówienia. Ja wymienię tutaj tylko jeden aspekt: generalnie u kobiet emocje odgrywają dużo większą rolę – niż u mężczyzn. W strefie podświadomości przede wszystkim. I już samo to – stanowi o tym – że są bardziej od nich predestynowane do pewnych zajęć, przy których jest to potrzebne (a gdzie faceci się nie nadają). Natomiast tam – gdzie wymagana jest zdolność do tzw. chłodnej/wolnej od emocji kalkulacji, to tam bardziej pasują mężczyźni. Generalnie.
    Moim zdaniem najlepsza byłaby sytuacja, gdyby w jakimkolwiek procesie decyzyjnym – na etapie dyskusji były obecne zarówno argumenty emocjonalne/gorące i rozumowe/zimne. Jednak samo podejmowanie ostatecznej decyzji, wiążącej dla wszystkich – musi być wolne od jakichkolwiek emocji. Dla dobra obu stron. Resztę proszę sobie dopowiedzieć… 😉
    Pozdrawiam serdecznie i –
    „Dosiego Roku!”

Dodaj komentarz

Zobacz

Zarejestruj się i zapisz się do newslettera, aby otrzymać wszystkie treści za darmo