Wpisz kwotę, którą chesz przekazać na rzecz NK
Niesprowokowana agresja na Iran jest ekstremalnie trudna do obrony z idealistycznego czy prawnomiędzynarodowego punktu widzenia, argumenty „za” będą więc poza USA, w tym w Polsce, uwarunkowane raczej sympatiami (geo)politycznymi. Ale przecież to nie etyka przekonań jest tektoniką stosunków między państwami. Jest nią wyścig o potęgę, ze swoimi licznymi odnogami.
Czyją zatem potęgę może zbudować ta agresja? Przede wszystkim Izraela. Po upadku Asada w Syrii, radykalnym osłabieniu Hezbollahu i Hamasu, także ustawieniu Egiptu i Jordanii w bardziej korzystnej pozycji, Iran pozostaje głównym problemem na drodze do restauracji dawnego porządku regionalnego, będącego de facto izraelską hegemonią na Bliskim Wschodzie. Teheran został jednak w wyniku powyższych osłabiony na skalę nienotowaną od wielu lat. Pojawiło się więc „okno możliwości”, z którego Izraelczycy byli zdeterminowani skorzystać.
Tel-Awiw ma ogromny wpływ na politykę zagraniczną USA, niekiedy pełniąc rolę ogona kręcącego psem, ale nie lekceważyłbym w tym przypadku stricte amerykańskich interesów. Potęga Iranu, w tym jego zbliżanie się do poziomu państwa nuklearnego, powstrzymuje Waszyngton przed upragnioną redukcją zaangażowania wojskowego w tym regionie, pożądaną przez wzgląd na rywalizację z Chinami i nadmierne rozciągnięcie imperialne. Stąd pozorny paradoks: eskalacja teraz, by docelowo deeskalować. Nie mówię jednak tym razem o taktyce stricte wojskowej, a o strategicznej obecności na Bliskim Wschodzie.
Jednocześnie maski wydają się opadać w kwestii irańskiego programu jądrowego. O ile wczorajsza wypowiedź szefa MSZ Omanu nie była jakąś zaawansowaną dezinformacją, Teheran praktycznie zgodził się na odnośne amerykańskie żądania, skapitulował. Jednak atak i tak nastąpił. Zatem denuklearyzacja i negocjacje były tylko zasłoną dymną. Realnie chodzi o dekapitację irańskiej potęgi i odbudowę hegemonii regionalnej Izraela.
Nie postawiłbym 100 dolarów na to, że za miesiąc Trump będzie nadal twierdził, że celem jest obalenie reżimu ajatollahów, skądinąd trudne dla mnie do wyobrażenia bez inwazji lądowej. Nie to jest jednak najważniejsze, a właśnie rekonfiguracja układu regionalnego przez zniszczenie irańskiej potęgi.
Nie sądzę, by to był docelowo dobry dla USA plan. Nie wierzę w możliwość długotrwałej hegemonii regionalnej Izraela, w każdym razie nie bez wciągania co chwila Ameryki z powrotem w bliskowschodnie konflikty. Ale w perspektywie krótko- i średnioterminowej to może się udać.
Ta kampania pokaże czy tak rozumiany cel są w stanie USA pod wodzą Trumpa zrealizować. Nie wykluczam, że nie: ugrzęźnięcie w długotrwałej wojnie asymetrycznej z finalnym bilansem ujemnym – również jest na stole.
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Konflikt USA–Iran to klasyczny przypadek dysonansu między sukcesami taktycznymi a porażką strategiczną. Stany Zjednoczone nie są w stanie osiągnąć postawionych celów, tracą wiarygodność i zużywają kluczowe zasoby.
Czy Iran faktycznie znalazł się pod presją — czy wręcz przeciwnie, zyskuje przewagę w negocjacyjnej rozgrywce?
Trzydzieści dni wojny USA z Iranem to nie tryumf zmiany reżimu, lecz strategiczny impas. Mimo 9 tys. uderzeń i rekordowego zużycia pocisków, Iran nie tylko przetrwał, ale zyskał kontrolę nad Cieśniną Ormuz i większe przychody z ropy. Dla Donalda Trumpa tyka polityczny zegar: przedłużająca się wojna może kosztować go nawet impeachment.
Eskalacja wobec Iranu może być mniej kwestią prawa czy ideologii, a bardziej chłodnej kalkulacji siły. W tej perspektywie stawką nie jest wyłącznie irański program nuklearny, lecz próba trwałej rekonfiguracji Bliskiego Wschodu w kierunku odbudowy regionalnej hegemonii Izraela i umożliwienia USA strategicznego zwrotu ku rywalizacji z Chinami.
Czy USA zaatakują Iran? Zamach stanu w Chinach? "ICE Barbie" chwieje Trumpem. Czy skorzystamy na umowie UE-Indie?
Uprowadzenie Nicolasa Madura przez siły specjalne USA zmienia układ sił na zachodniej półkuli i pokazuje, jaką politykę bezpieczeństwa będzie prowadziła administracja Donalda Trumpa
Zapisz się na listę mailingową i wybierz, na jaki temat chcesz otrzymywać alerty:
Login lub e-mail
Hasło
Zapamiętaj mnie