Wystarczy nie kraść?

Aktualności,

Większe wpływy podatkowe zawdzięczamy nie tylko rządowi PiS, ale przede wszystkim działaniom PO-PSL. Przy uszczelnianiu danin mamy jednak jeszcze wiele pracy przed sobą.

„Wystarczy nie kraść”. W ten sposób politycy PiS odpowiadali na pytanie jak zamierzają podnieść ściągalność podatków w Polsce. W istocie, Minister Finansów niedawno ogłosił dane o wzroście ściągalności podatków w 2016 r. Jest to oczywiście dobra wiadomość, bowiem rosnące wpływy oddalają nas od – wydawało się jakiś czas temu – nieuchronnej decyzji o podniesieniu obciążeń podatkowych. Mam jednak wrażenie, że obecny rząd całą zasługę przypisuję sobie. To, w mojej opinii, nie jest do końca prawdą. Co więcej, mamy jeszcze sporo pracy przed sobą.

Spójrzmy na liczby i fakty. Szacuje się, że roczne straty budżetu w wyniku wyłudzeń wynoszą ok. 40 mld zł VAT. Straty CIT są raczej niższe i szacuje się je na 10 mld zł (choć są tez wyjątkowo odważne szacunki mówiące nawet o 40 mld zł stratach). Strat w PIT nikt nie oszacował, zaś te w akcyzie szacuje się na kilka milionów. Przyjąć więc można, i jest to raczej szacunek konserwatywny, że straty budżetu związane z unikaniem opodatkowania wynoszą rocznie przynajmniej 60 mld zł.

Wzrost dochodów w stosunku do stycznia-czerwca 2015 r. odnotowano dla wszystkich kluczowych podatków. Najwięcej dodatkowych środków wpłynęło z VAT – dochody były wyższe o 7,9% w stosunku do ubiegłego roku, co przekłada się na większy wpływ o ok. 4,5 mld zł. W przypadku innych podatków były to niższe, ale odczuwalne wzrosty: z PIT wpłynęło ok. 1,7 mld zł więcej (wzrost o 8,4%), z podatku akcyzowego ok. 1,5 mld zł (4,9%), z CIT ok. 0,3 mld zł (2,1%). Razem to 8 mld złotych więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Skąd ten wzrost? Moim zdaniem odpowiedź jednoczynnikowa w tym przypadku będzie błędna. Widzę bowiem co najmniej trzy przyczyny wzrostu wpływów podatkowych: zmiany legislacyjne, zmiany w zakresie kontroli podatkowych i wzrost gospodarczy.

Moim zdaniem częściowo wzrost wpływów (zwłaszcza w VAT) to efekt zmian legislacyjnych. Warto wspomnieć przede wszystkich o rozszerzeniu tzw. solidarnej odpowiedzialności oraz rozszerzeniu tzw. odwróconego VAT, który objął szczególnie podatne na przestępstwa karuzelowe i wyłudzenie VAT branże: elektroniczną oraz stalową. O tym, że odwrócony VAT ogranicza wyłudzenia mówią raporty opracowane przez CASE na zlecenie Ministerstwa Finansów, w wielu wypowiedziach przyznaje to sam resort finansów. Jednakże owe zmiany zostały wprowadzone w 2013 i 2015 r., tak więc jeszcze przez poprzednią ekipę. Poprzedni rząd wprowadził też zmiany w akcyzie oraz w PIT, które zatamowały pewne optymalizacje podatkowe lub możliwość wykorzystania luk podatkowych.

Nie twierdzę, że obecny rząd nie zrobił nic w celu poprawy legislacji podatkowej. Wręcz przeciwnie. Pochwalić należy odważną decyzję o przywróceniu do polskiego prawa klauzuli o unikaniu opodatkowania (aczkolwiek z naruszeniem zasady zakazu działania prawa wstecz). Niemniej zmiany, które uchwalił rząd PiS nie mogły jeszcze wpłynąć na zwiększenie wpływów podatkowych, bowiem nie weszły jeszcze w życie. Zresztą zmiany podatkowe zawsze przynoszą efekty z opóźnieniem, co widać po zmianach wprowadzanych przez poprzedni rząd. Rząd PiS planuje ponadto istotną nowelizację przepisów o kontroli skarbowej oraz VAT. Zmiany te zdecydowanie wpłyną pozytywnie na wzrost ściągalności podatków.

Od początku roku obserwuję też wzrost liczby kontroli z zakresu VAT i cen transferowych (czyli kontroli korporacji międzynarodowych). Warto dodać, że w tym zakresie nie zmieniły się jeszcze przepisy, jednakże aparat skarbowy otrzymał wytyczne z Ministerstwa Finansów co do obszarów, na które szczególnie należy zwrócić uwagę. Są to głównie karuzele VAT oraz ceny transferowe. Co do tych ostatnich, w latach ubiegły w Polsce prowadzone było rocznie około 140 kontroli. Za rok bieżący nie ma jeszcze informacji, jednak obserwacja rynku sugeruje, że ta liczba może się podwoić. Jak wskazują badania naukowe, im większa szansa trafienia na kontrolę podatkową tym większa chęć uczciwego wykazywania podatków. W tym upatruje lekkich wzrostów w zakresie wpływów z CIT i dużego wzrostu wpływów z VAT. Przestępstwa podatkowe stają się po prostu coraz bardziej ryzykownym przedsięwzięciem. Pamiętajmy jednak, że natężenie kontroli oznaczają również wzrost obciążeń administracyjnych wszystkich przedsiębiorców.

Wreszcie trzecia przyczyna rosnących wpływów z podatków: wzrost gospodarczy, który jest cały czas stabilny. Kluczowe podatki pobierane w Polsce liczone są od wartości. Tym samym im więcej zarabiają firmy i pracownicy tym wyższe są wpływy podatkowe.

Wystarczy więc nie kraść? Nie, z wyłudzeniami podatkowymi należy aktywnie walczyć, co pokazują działania resortu finansów z ostatnich trzech-czterech lat. Narzędzia to odpowiednie zmiany legislacyjne oraz – czy się komuś to podoba czy nie – aktywność państwa w zakresie kontroli. Działania podjęte przez administrację podatkową pod rządami PO (na koniec kadencji) oraz PiS przynoszą skutek. Jednakże pracy jest nadal mnóstwo.