Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Wielka Lechia po chińsku. Mityczna i realna historia Państwa Środka

Współczesne Chiny budują swój wizerunek jako najstarszej cywilizacji świata. Jednak mówienie o pięciu tysiącleciach historii jest wielkim nadużyciem
Wraz z rosnącymi ambicjami i zaangażowaniem na arenie międzynarodowej Chiny w coraz większym stopniu starają się kształtować globalne wyobrażenia na swój temat. Wizerunek najstarszej istniejącej i przez wieki najbardziej zaawansowanej cywilizacji świata ma uzasadnić prawo do zastąpienia USA jako numeru 1, a jednocześnie wzmocnić legitymizację KPCh do sprawowania władzy w Chinach. Jednak w ciągu ostatnich 30 lat wielkie inwestycje budowlane i infrastrukturalne tak w Chinach, jak i w Europie, zaowocowały olbrzymią liczbą odkryć archeologicznych, wymusiły przewartościowanie utartych stereotypów, a wiele wyobrażeń wręcz postawiły na głowie. Podobne rezultaty dało nowe podejście do interpretacji źródeł. Mit Żółtego Cesarza Nawet taki apologeta Chin jak Kishore Mahbubani przyznaje, że mówienie o pięciu tysiącleciach chińskiej historii to przesada i wskazuje na „tylko” cztery tysiąclecia. Sprawa...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

Stały współpracownik „Nowej Konfederacji”, doktorant na wydziale Nauk Politycznych Uniwersytetu Wiedeńskiego, publicysta, tłumacz, redaktor portalu Konflikty.pl. Związany z Instytutem Boyma, gdzie zajmuje się sprawami bezpieczeństwa, konfliktami oraz zbrojeniami.

Komentarze

2 odpowiedzi na “Wielka Lechia po chińsku. Mityczna i realna historia Państwa Środka”

  1. Łukasz Jadczyk pisze:

    Super tekst 🙂 niecierpliwie czekam na kolejny 🙂

  2. Wojciech-Tomaszewski pisze:

    1. „Po zwycięstwie w bitwie pod górą Mu” Czy Możesz podać chińskie źródło, mówiące, że bitwa miała miejsce pod górą Mu.
    Księga pieśni podaje, że Mu było terenem pustynnym. W Księdze dokumentów jest podane, że Mu było otwartym terenem, co może oznaczać równinę.
    2. „W myśl tradycyjnej historiografii pokonana dynastia powinna zniknąć z powierzchni ziemi”.
    To bardzo dyskusyjne twierdzenie. Nie zawsze tak było. Pokonana dynastia Xia (zakładając, że istniała) miała otrzymać od Shanów lenno Yu. W XIII wieku pokonana dynastia Liao otrzymała od dynastii Jin lenno w Mandżurii, a ich książęta nawet służyli na cesarskim dworze Jin jako doradcy. Mongołowie po podbiciu Chin, nie dokonali eksterminacji Sungów. Wielki chan Kubilaj, będący już chińskim cesarzem chętnie zapraszał na swój dwór ocalałych sungowskich książąt i proponował im pracę na swoim cesarskim dworze. Podobnych przykładów można znaleźć więcej.
    3. „Ostatni Shangowie nie byli skorumpowanymi nieudacznikami, którzy przez swoją nieudolność utracili władzę”.
    Niestety, ale właśnie było odwrotnie. Państwo było totalnie skorumpowane. Jiang Ziya (znany pod różnymi imionami) dworzanin króla Shang, który uciekł do Zhou, tak opisywał stan państwa Shang „Tak wygląda królestwo Shang, gdzie ludzie gmatwają się i bałamucą się jedni z drugimi. Gmatwanina i ekstrawagancja, ich miłość do przyjemności i seksu jest nieograniczona. To jest znak państwa skazanego na zagładę. Obserwowałem ich pola – kępy i trawa pokrywają uprawy. Obserwowałem ich ludzi – oszuści dominują nad prawymi i uczciwymi. Obserwowałem ich urzędników – oni są gwałtowni, przewrotni, nieludzcy i źli. Obalają prawa, wprowadzają chaos i kary. Ani wyższego, ani niższego szczebla władz nie otrzeźwił ten stan rzeczy. Nadszedł czas, aby ich państwo zginęło”. On nie był jedynym uciekinierem. Uciekali nawet członkowie królewskiej rodziny.
    4. “Walki trwały przez kilka następnych pokoleń. W końcu Shangowie ustanowili nowe państwo nad rzeką Huai w dzisiejszej prowincji Anhui, przyjęli nazwę Sung i uznali zwierzchnictwo Zhou”. To kolejna nieścisłość. Walki nie trwały przez kilka pokoleń. Shangowie, którym zostawiono ich stolicę oraz tereny wokół niej, kilka lat po upadku ich państwa zbuntowali się, korzystając z poparcia kilku książąt z dynastii Zhou. Wybuchła 3-letnia wojna zwana rebelią trzech strażników. Dowodzący armią Zhou, regent książę Dan zwany księciem Zhou pokonał przeciwników. Część Shangów uciekła na północ i południe do barbarzyńców, niektórzy zostali i rozpoczęli partyzantkę, którą zlikwidowano po kilku latach. Shangowie nie ustanowili nowego państwa Sung, ale zostali tam karnie przesiedleni. Władzę nad nimi powierzono tym książętom Shangów, którzy podczas rebelii poparli księcia Zhou. Cała rozprawa z Shangmi trwała co najwyżej jedno pokolenie.
    5. “Gdy w VIII w. p.n.e. władza nowej dynastii się załamała, Sungowie podjęli nieudaną próbę odzyskania hegemonii w rozrastającym się chińskim świecie”. Nic takiego nie było. W końcu VIII w. przed Chr. udaną próbę dominacji, na krótki okres, osiągnęły dwa współdziałające państwa Zheng i Qi. Sima Qian autor Zapisków historyka w rozdziale 38, poświęconym państwu Sung, nic o takiej próbie nie wspomina.
    6. Rodzi się pytanie, z jakich źródeł korzystano przy pisaniu tego artykułu. Odnoszę wrażenie, że nie były to źródła pierwotne, ale jakieś opracowania. Sprawa konfliktu Shangów z Zhou jest opisana w kilku starożytnych chińskich dziełach: Księga dokumentów, Zapiski historyka Sima Qiana, 6 przemyślnych sposobów (jeden z 7 klasycznych chińskich tekstów militarnych) oraz wzmiankowane w Księdze pieśni i w Bambusowych rocznikach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz