Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Splugawiona pamięć o Smoleńsku

Czy można splugawić pamięć o tragedii smoleńskiej bardziej niż, powiedzmy, bredzący o „pijackiej wyprawie” Janusz Palikot i jego duchowi wspólnicy od profanacji krzyża na Krakowskim Przedmieściu? Wydawało się to bardzo trudne. A jednak i tu PiS „dał radę”
W 11 lat od katastrofy prezydenckiego tupolewa i ponad 5 lat od objęcia władzy przez partię Jarosława Kaczyńskiego w żaden istotny sposób nie przybliżyliśmy się do lepszego wyjaśnienia przyczyn tragedii, należytego ukarania winnych, o naprawie państwa i odnowie wspólnoty nie wspominając. Pod pewnymi względami wręcz się cofnęliśmy. Dobrym, choć upiornym symbolem całokształtu procesu jest emisja przez tzw. telewizję publiczną „filmu z raportu” podkomisji smoleńskiej. To dzieło wiceprezesa PiS i szefa tejże komisji Antoniego Macierewicza nie wnosi niemal nic do rzeczowej debaty na ten temat, powtarzając jednocześnie hipotezę o wybuchach i zamachu w sposób upozorowany na obiektywizm. Emisja w TVP Jacka Kurskiego publicystyczno-propagandowego filmu, który podgrzewa emocje, ale nie ma ani merytorycznej, ani instytucjonalno-państwowej powagi – jest kolejną odsłoną groteskowego show,...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

prezes i założyciel „Nowej Konfederacji”. Politolog zaangażowany, publicysta i eseista, organizator. Absolwent UMCS i studiów doktoranckich na UKSW. Pierwsze doświadczenia zawodowe zdobywał w Polskim Radiu i, zwłaszcza, w „Rzeczpospolitej” Pawła Lisickiego, później był wicenaczelnym portalu Fronda.pl i redaktorem kwartalnika „Fronda”. Następnie założył i w latach 2010–2013 kierował kwartalnikiem „Rzeczy Wspólne”. W okresie 2015-17 współtwórca i szef think tanku Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego. Publikował też m.in. w „Gazecie Polskiej”, "Gazecie Wyborczej", „Gościu Niedzielnym”, "Dzienniku Gazecie Prawnej", "Arcanach", „Polsce The Times”, „Super Expressie”, "Fakcie". Autor książki "Między wielkością a zanikiem. Rzecz o Polsce w XXI wieku". Pochodzi z Lublina, mieszka w Warszawie.

Komentarze

4 odpowiedzi na “Splugawiona pamięć o Smoleńsku”

  1. Spectator pisze:

    Jakim chamem i zaprzańcem trzeba być, żeby posługiwać się takimi pretekstami aby tylko zohydzić przeciwnika politycznego…

  2. SethAlevy pisze:

    Poziom zaniedbań i olewania procedur był tak duży, że w końcu musiało się coś wydarzyć. A nawet jeśli Rosjanie tam mieszali to w tym chaosie nie ma szans do tego dojść. Choć wydaje się to mocną wątpliwe, tak naprawdę wystarczyło im okazać odrobinę złej woli i patrzcie, jak się sami rozłożyliśmy.
    Ciekawi mnie, że ktoś uznał, że niepoparte sensownymi faktami teorie o wybuchach lepiej się sprzedadzą niż historia o potrzebie poprawy jakości obsługi lotów najważniejszych osób. Przecież każdy wie, że państwo działa źle, to nikt nie byłby zainteresowany jego naprawą?

  3. Krzysztof pisze:

    Aż tak boli, że PiS nie odpalił Panu Bartkowi specjalnej doli lub stanowiska, któregośmy tak wyglądali?
    Na prawdę – coraz częściej widzę, że autorom z NK odpala z nienawiści do PiS, ale tym razem szef tego towarzystwa właśnie dosięga czegoś w stylu Palikota/Tuska. Szkoda, że rzeczowe głosy wypiera propagandowa sieczka. Żegnaj NK. Nasze drogi właśnie się rozeszły.

  4. Leszek19 pisze:

    Kwestia przynajmniej dwóch wybuchów jest potwierdzona dowodami fizycznymi, to nie jest żadna hipoteza. Szanuję p. Radziejewskiego ale nie akceptuję jak ktoś wchodzi ponad swoje możliwości intelektualne. Jak widać matematyka i fizyka jest w sferze deficytów intelektualnych u p. Radziejewskiego (podobnie jak u Ziemkiewicza) i nie powinien w tę sferę wkraczać. Kwestia liniowego wybuchu odcinającego końcówkę skrzydła jak i późniejszy wybuch w salonce jest w oczywisty sposób potwierdzony wyglądem elementów skrzydła i kadłuba. Tu dla osób kierujących się fizyką nie ma cienia wąpliwości. Nie ma też innego wyjaśnienia jak eksplozje dla tysięcy elementów samolotu gubionych ponad kilometr przed uderzeniem w ziemię. To jest elementarz dla osób posługujących się logiką

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz