Sękowski: w polityce brakuje zdrowego międzypokoleniowego miksu, pozwalającego łączyć ze sobą różne doświadczenia i perspektywy

Aktualności,

Stefan Sękowski  w jubileuszowym, setnym numerze w ankiecie „Teologii Politycznej Co Tydzień” mówił m. in. o tym jak na Polskę patrzy jego pokolenie, o co warto się spierać oraz czym jest dla niego polskość.

“Widzimy, jak nie tylko w Polsce zmienia się świat pracy, technologii i ustrojów i nie staramy się przykładać do niego przestarzałych kategorii. Znaczenie ma z pewnością też wrażenie istnienia „szklanego sufitu”: tego, że starsze pokolenie nie zawsze zauważa, że jedni ludzie dojrzewają, inni się starzeją i pewna następowalność pokoleń musi się dokonywać. Sytuacja, w której premier Morawiecki jest uznawany za przedstawiciela młodego pokolenia świadczy o tym, że ta wymiana pokoleń następuje bardzo powoli: zwłaszcza w polityce brakuje zdrowego międzypokoleniowego miksu, pozwalającego łączyć ze sobą różne doświadczenia i perspektywy.”

“Myślę, że warto się spierać o pojmowanie tego, jakie są relacje pomiędzy tym, co globalne i tym co lokalne, dotyczące państwa narodowego. Po epoce radosnej globalizacji, w państwach szeroko pojmowanego Zachodu zaczęły się pojawiać wątpliwości jak ten proces powinien przebiegać. Zaczęto wołać o podjęcie znów aktywnej roli przez państwa narodowe. Ważny jest więc spór o rolę państwa narodowego w warunkach globalizacji. Inne pytanie dotyczy roli pracy w XXI wieku: na ile rozwój technologiczny czy większa indywidualizacja wpływa na osłabienie, umownie rzecz ujmując, świata pracy wobec świata kapitału i jak wzmocnić ten pierwszy, jednocześnie nie wylewając kapitału z kąpielą i nie wracając w koleiny myślenia socjalistycznego. Kolejnym ważnym i nierozstrzygniętym sporem jest wzajemna relacja demokracji i państwa prawa.”