Obrona geopolityki dr Leszka Sykulskiego i kontrpolemika Michała Lubiny

Aktualności,

Dyskusja o geopolityce zapoczątkowana komentarzem Michała Lubiny „Przeciw geopolityce” nabiera tempa. Swoja polemikę napisał dr Leszek Sykulski

„Walka z geopolityką ma w Polsce długą tradycję. W okresie PRL-u zabronione było jej uprawianie, co wiązało się oczywiście z dążeniem Sowietów do eliminowania refleksji na poziomie strategicznym wśród polskich decydentów. Oficerowie Ludowego Wojska Polskiego i tajnych służb, odbywający szkolenie w ZSRS, nie byli dopuszczani do studiów strategicznych. Przygotowywani byli wyłącznie do roli wykonawców rozkazów z Moskwy.”

„Przekonanie, że „wszystko można wyjaśnić geopolityką”, jest złudzeniem osób nie uprawiających geopolityki zawodowo. Zarzut pychy pojawia się wobec geopolityków, ale jest zarzutem krzywdzącym, opierającym się na nieznajomości środowiska geopolitycznego.”

„Geopolityka jest dziś uprawiana we wszystkich ważniejszych państwach świata. Na wielu prestiżowych uczelniach jest uprawiana jako odrębna dyscyplina badawcza, z której  można się doktoryzować (np. Sorbona). W wielu mniejszych państwach od Polski jest wykładana jako osobny kierunek akademicki i to na uczelniach stojących o wiele wyżej w rankingach takich jak Lista Szanghajska od takich uczelni jak Uniwersytet Warszawski czy Jagielloński.”

Michał Lubina odniósł się do tekstu w swojej kontrpolemice

„Geopolityka nie jest uznana za naukę, przynajmniej w Polsce. Ale ok, może kiedyś będzie. Wiem, że dzielnie walczy Pan by tak się stało. Ale tak się jeszcze nie stało i powtarzanie w kółko, w każdym artykule i każdej polemice, że jest nauką jeszcze nauką jej nie czyni.”