Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Niemiecka prezydencja w UE: Hamiltonowski moment Europy?

Niemcy, przejmujący właśnie prezydencję w Unii Europejskiej, mogą iść w stronę jej federalizacji. Wskazuje na to ich poparcie dla planów uwspólnotowienia długu. Polska i inne kraje Grupy Wyszehradzkiej powinny być na te kwestie szczególnie wyczulone
Najbliższe sześć miesięcy na trwale zapiszą się w annałach unijnej integracji. Przejdą do historii jako początek końca europejskiego projektu, spowodowany najgorszą recesją w dziejach UE i asymetrią w wychodzeniu z koronakryzysu, lub jako „moment Hamiltonowski” Europy. Ten ostatni już pojawił się na widnokręgu wraz z propozycją powołania Funduszu Odbudowy o niebagatelnej wartości 750 mld euro, który ma być sfinansowany z emisji wspólnych, unijnych obligacji. W praktyce będzie to oznaczało uwspólnotowienie długu i wejście na ścieżkę federalizmu fiskalnego i politycznego. W tym przełomowym dla Unii momencie przewodnictwo w Radzie UE przejmują Niemcy, które na pół roku zyskują dodatkowe mechanizmy wpływania na decyzje podejmowane w Brukseli, przede wszystkim poprzez kształtowanie unijnej agendy. Zaprezentowany przez Berlin program prezydencji opiera się na jednym podstawowym...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

stały współpracownik "Nowej Konfederacji", absolwent studiów doktoranckich nauk o polityce na Uniwersytecie Wrocławskim, badacz integracji europejskiej. Wcześniej konsultant w Regionalnym Ośrodku Debaty Międzynarodowej we Wrocławiu.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz