Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu?
Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Kseropolska

Spór „swojskości i cudzoziemszczyzny” trwa w najlepsze od saskich czasów. Wtedy to określono go po raz pierwszy mianem pojedynku wąsów i podgolonych łbów z perukami
Wesprzyj NK
~Zdarza się we wrześniu światło tak miękkie, że najstosowniejszym określeniem danego nam czasu wydaje się nie grubo ciosane „babie lato”, lecz rosyjski „barchatnyj sezon”, czyli czas aksamitu, nazwany tak od strojów dworu Jego Cesarskiej Wysokości, ściągającego na Krym po Wielkanocy: z czasem nazwę rozciągnięto również na długie pożegnanie lata, do połowy września.  W tym świetle dobrze jest patrzeć właściwie na wszystko, ale szczególnie na rozmaite przebrania, po które sięga warszawska ulica na długości stu kroków. Pomidorowo-pąsowy klon w przejrzystym świetle, chmurki kawy z papierowych kubków i starsza pani nienaganna, szczupła, w jasnofiołkowych okularach, miękkim jak bajgel głosem pytająca o academic bookstore są jak ślad Manhattanu. Stragan ze śliwkami, którym kolorów mogłyby pozazdrościć oprawki nowojorskiej turystki, na nim piramidy dyń, pietruszek,...

Chcesz uzyskać darmowy dostęp do całości materiału?

Zaloguj się do swojego konta lub utwórz nowe konto i zapisz się do newslettera

Współpracownik „Nowej Konfederacji”. Dr historii, o XX-wiecznych Bałkanach, Polsce i emigracji rosyjskiej pisuje od „Aspen Review” po „Teologię Polityczną”. Lubi sielanki.

Nasi Patroni wsparli nas dotąd kwotą:
1 750 / 26 000 zł (cel miesięczny)

6.73 %
Wspieraj NK Dołącz

Komentarze

Jedna odpowiedź do “Kseropolska”

  1. BurntSnow pisze:

    Jakoś jednak bardziej od tych wszystkich kseroprogresistów, dżenderystek et consortes martwi mnie obecność nad Wisłą mody na zamawianie pięciu piw, podchwyconej z niemieckiego międzywojnia. Albo mody na zmniejszanie szans na przezycie swoich dzieci poprzez niestosowanie szczepionek, podchwyconej czortwiskąd.

Dodaj komentarz

Zobacz

Zarejestruj się i zapisz się do newslettera, aby otrzymać wszystkie treści za darmo