Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Keep calm and carry on. Brytyjski wyłom w walce z koronawirusem

Rząd w Londynie przyjmuje strategię skalkulowanego ryzyka i na podstawie przeprowadzonych symulacji oraz psychologii behawioralnej odkłada podjęcie zdecydowanych środków służących izolacji. Kto ma rację – Brytyjczycy czy WHO i kraje unijne?
Polska – podobnie jak inne kraje unijne – wprowadza w ostatnich dniach kolejne ograniczenia w funkcjonowaniu miejsc publicznych. Obecnie (16 marca) szkoły i uniwersytety zamknięte są w 40 państwach europejskich, w kilku częściowo lub regionalnie, jak w Niemczech. Zamykane są kawiarnie, restauracje czy puby, nie mówiąc już o zakazie imprez masowych. Europa wydaje się wyciągać wnioski z radykalnych środków zastosowanych w Chinach (blokady miast, zakaz opuszczania domów i przemieszczania się) – upatrując szans na wyhamowanie pandemii w ograniczeniu kontaktów między ludźmi, tzw. social distancing. Na tym tle niepokojąco wyróżnia się Wielka Brytania. Rząd w Londynie przyjmuje strategię skalkulowanego ryzyka i na podstawie przeprowadzonych symulacji oraz psychologii behawioralnej odkłada podjęcie zdecydowanych środków służących izolacji. Głównymi zaleceniami na obecnym etapie rozwoju epidemii...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

stały współpracownik "Nowej Konfederacji", absolwent studiów doktoranckich nauk o polityce na Uniwersytecie Wrocławskim, badacz integracji europejskiej. Wcześniej konsultant w Regionalnym Ośrodku Debaty Międzynarodowej we Wrocławiu.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz