Newsletter

Góralczyk dla obserwatorfinansowy.pl: Chiny-USA: Wojna handlowa czy zimna

Góralczyk dla obserwatorfinansowy.pl: Chiny-USA: Wojna handlowa czy zimna

Zwykła wojna handlowa czy wojna o hegemonię na światowych rynkach? Spór pomiędzy Chinami i USA analizuje dla portalu obserwatorfinansowy.pl prof. Bogdan Góralczyk

“Gdyby w tym wszystkim tylko o handel chodziło, problem – owszem – by istniał, ale powodów do głębokiego niepokoju raczej by nie było. A jednak są, bowiem w tych „najważniejszych dwustronnych relacjach na świecie”, jak się je często określa, ostatnio wyraźnie zawrzało.”

“Dokładnie w momencie wybuchu drugiej fazy wojny handlowej, 24 września Chiny opublikowały obszerną Białą Księgę (6 rozdziałów, 71 stron) poświęconą stosunkom handlowym z USA, w której zaapelowano o „ducha równości, racjonalności oraz poszukiwania sposobów spotkania się w połowie drogi”. Zarazem jednak obciążono stronę amerykańską wieloma zarzutami, mającymi być powodem obecnej eskalacji, takimi jak unilateralizm, protekcjonizm, promowanie hasła „America First” czy wręcz „gospodarcza hegemonia”.

“Amerykanie nie pozostali w tyle. 4 października wiceprezydent Mike Pence wystąpił w renomowanym Instytucie Hudson i zastosował wobec Chin tak twardą retorykę, iż wielu obserwatorów zgodnie uznało to wystąpienie za „prawdziwie zimnowojenne”. Narysował wizerunek państwa będącego zagrożeniem dla wolności i bezpieczeństwa, a nie tylko nieuczciwego handlarza czy złodzieja technologii, którymi to argumentami już od miesięcy szafował na swym Twitterze prezydent Donald Trump.”

“Zapowiada się też zwrócenie nieporównanie większej uwagi na chińskie inwestycje w USA, które w ostatnim okresie – podobnie jak na całym świecie – błyskawicznie rosną, bowiem Chiny posiadają już od poważne nadwyżki kapitałowe.”

“Chodzi więc o ochronę własnego rynku i producentów, obronę własności intelektualnej i swoich renomowanych marek, jak też o dostęp do najnowocześniejszych technologii. Stąd wniosek, że nie jest to tylko klasyczna wojna handlowa. Mamy już do czynienia z czymś znacznie poważniejszym, co można wręcz uznać za konflikt o prestiż i dominację, a nawet hegemonię na rynkach światowych.”

Link do artykułu