Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu?
Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Bartłomiej Radziejewski o konstytucji w Programie 1 PR

– Niewątpliwie obecna konstytucja jest owocem kształtowania się postkomunizmu w Polsce w rozumieniu Jadwigi Staniszkis, czyli systemu, który w znacznej mierze zachowuje cechy dawnego systemu i łączący je z nowymi cechami – powiedział redaktor naczelny NK Bartłomiej Radziejewski w Debacie Jedynki w Programie 1 Polskiego Radia. – Ta konstytucja została uchwalona przez najbardziej niereprezentatywny parlament w historii, partie, które zdobyły łącznie zaledwie 36 proc. głosów, miały w nim większość konstytucyjną, a były to SLD i PSL. Ale najważniejsze jest to, że szereg przepisów w tej konstytucji jest złych i szkodliwych z punktu widzenia dobra wspólnego. To jest niekontrolowana władza sądownicza, która jednocześnie kontroluje inne władze, to jest bardzo silna pozycja Trybunału Konstytucyjnego, choć niepopularnie może dziś brzmieć mówienie o tym, ale to jest fakt, to jest szkodliwy podział egzekutywy rodzący spory kompetencyjne, to jest instytucjonalizacja nieodpowiedzialności politycznej, brak poważnych, działających mechanizmów vide Trybunał Stanu, który jest na mocy tej konstytucji instytucją martwą i zbędną, co przyczynia się znacznie do poczucia bezkarności wśród polityków i ogólnikowej odpowiedzialności zbiorowej, która skutkuje tym, że różne szkodliwe działania władzy nie są w żaden sposób rozliczane. Konstytucja domaga się zmiany, selektywnej lub całościowej, tylko obawiam się, że inicjatywa prezydenta Dudy szkodzi raczej takiej zmianie niż pomaga, dlatego że obserwujemy od 3 maja nieprawdopodobny chaos w obozie rządzącym. Akcja jest ewidentnie nieprzygotowana, a dzisiejsza dymisja rzecznika Kancelarii Prezydenta jest wisienką na torcie tego procesu. Natomiast przecież zupełnie ostentacyjnie politycy obozu rządzącego nawzajem dyskutują ze sobą i ujawniają swoje zaskoczenie tą inicjatywą.

– Debata na temat konstytucji w różnych odsłonach ma miejsce, tylko jest potwornie chaotyczna, agresywna, spolaryzowana – dodał Radziejewski. – Opozycja podnosi problem niewiarygodności propozycji prezydenta wobec rzekomego łamania konstytucji. Ale opozycja też bardzo dużo zaszkodziła sprawie, wywołując histerię wokół spraw, które mają najmniej związku z łamaniem konstytucji. Kwestia obsady miejsc w Trybunale Konstytucyjnym była, w mojej ocenie, walką o władzę, w której PiS stosował sprytnie różne kruczki prawne, ale nie była złamaniem konstytucji. Tymczasem złamanie konstytucji przez Platformę Obywatelską w poprzedniej kadencji nie wywoływało takich histerycznych reakcji w obronie demokracji. Dochodzimy do momentu, w którym dzisiaj pojawiają się realne zagrożenia dla konstytucji, np. projekt zmian w KRS ze skróceniem jej kadencji jest ewidentnie niekonstytucyjny, ponieważ ustawa zasadnicza mówi, że ta kadencja jest czteroletnia, a zmiany w sadownictwie idą w kierunku podporządkowania władzy politycznej.

Świat intelektualny – od uniwersytetów po media – nie nadąża dziś za gwałtownymi przemianami rzeczywistości politycznej, gospodarczej i społecznej, opisując je za pomocą kategorii z poprzednich epok. To zasadniczo obniża jakość rządzenia, które musi rozstrzygać dylematy przy użyciu wiedzy dostępnej w danej chwili. Deficyt tej ostatniej zwiększa ryzyko decyzji błędnych lub wręcz katastrofalnych, jak również – dominacji fałszywych ideologii. Polski dotyczy to w stopniu szczególnym, ze względu na trudne położenie geopolityczne i słabość intelektualną (uniwersytetów, mediów, think tanków).

Nasi Patroni wsparli nas dotąd kwotą:
11 075 / 40 200 zł (cel miesięczny)

27.55 %
Wspieraj NK Dołącz

Komentarze

Dodaj komentarz

Zobacz

Zarejestruj się i zapisz się do newslettera, aby otrzymać wszystkie treści za darmo