Kup prenumeratę i czytaj NK

Bardzo ciekawy rok

Aktualności,

U nas walka o Trybunał Konstytucyjny i obecność posła Szczerby na posiedzeniu Sejmu – na Świecie coraz ostrzejszy konflikt na Pacyfiku, Brexit i terroryzm

To zdecydowanie nie był najlepszy rok dla Polski – choć nie z tych powodów, jakie być może mają na myśli radykalni opozycjoniści. Gdyby bowiem streścić go w trzech słowach, należałoby wymienić „kontynuację”, „konflikt” i „chaos”.

Kontynuację, ponieważ Prawo i Sprawiedliwość weszło w buty swoich poprzedników, robiąc to samo, tylko że bardziej. Nie podoba nam się obsadzanie ministerstw i spółek skarbu państwa krewnymi i znajomymi królika? Nie szkodzi, sami tak je obsadzimy, że nazwisko jednej z wyjątkowo nieodpowiednich do pełnienia swej funkcji osób stanie się symbolem całego zjawiska. Nie odpowiada nam meblowanie Trybunału Konstytucyjnego pod potrzeby kończącej swe rządy koalicji Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego w maju 2015? Nie ma sprawy – podporządkujemy sobie Trybunał tak, jak tego nie zrobił nikt. Niech sąsiedzi walą do drzwi, niech na nasze zaproszenie przyjeżdża Komisja Wenecka, a Parlament Europejski przez okrągły rok niech debatuje nad upadkiem praworządności w Polsce, nas to nic nie będzie obchodziło.

Gdy nasi posłowie i dziennikarze kłócą się o to, czy działaczki opozycji jadły pasztet w Wigilię, na całym Świecie dzieją się przełomowe rzeczy

I słusznie – sama Unia Europejska cierpi na poważne deficyty demokracji, a państwa takie jak Niemcy łamią prawo europejskie i nikogo to nie obchodzi, zresztą, w ogóle nie ma tytułu do tego, by nam grozić palcem. Zewnętrzne próby doprowadzenia polskiego rządu do porządku są jednak przejawem konfliktu wewnętrznego, w który angażowane są siły zagraniczne. Konflikt ten, którego coraz bardziej rozwijającą się formę obserwujemy właśnie w Sejmie, gdzie posłowie opozycji okupują salę plenarną, jest bezpardonowy i ukierunkowany na wyniszczenie, a nie na osiągnięcie konsensusu. PO i Nowoczesna niemal od samego początku odmawiają PiS prawa do rządzenia, a Komitet Obrony Demokracji wypowiada rządowi posłuszeństwo (co to w ogóle za konstrukcja?). Rząd odpowiada na to z pozycji siły, pokazując, że nie cofnie się o krok. To prowadzi do chaosu, gdy z powodu zacietrzewienia marszałka Marka Kuchcińskiego zostaje wadliwie uchwalony budżet państwa – a może mieć to poważne skutki, np. jeśli przez to zagrożone będzie wypłacenie Polsce pieniędzy w ramach funduszy strukturalnych. Taki chaos widać było zresztą nie tylko w tej kwestii, by przypomnieć choćby epopeje wokół podatku handlowego, jednolitego podatku, którego ostatecznie nie będzie, czy buńczuczne zapowiedzi związane ze Strategią Morawieckiego, której ostateczna wersja nie została do tej pory ogłoszona.

Tymczasem gdy posłowie i dziennikarze kłócą się o to, czy działaczki opozycji jadły pasztet w Wigilię, na całym Świecie dzieją się przełomowe rzeczy. Prezydentem USA został Donald Trump, którego ruchy trudno przewidzieć, choć można obawiać się, że za jego urzędowania dojdzie do zbliżenia z Rosją i zwiększą się napięcia między USA a Chinami, co może mieć pośrednio wpływ także na naszą sytuację. Informacje z dalekiego Pacyfiku często są traktowane jako ciekawostki, w rzeczywistości jednak „jakieś tam” spory o sztuczne wysepki mogą koniec końców doprowadzić do wybuchu wojny między dwoma mocarstwami. Trzecie, do tej pory traktowane jako drugie (Rosja), zawiera coraz bliższe relacje z państwem, które posiada drugą co do wielkości armię w NATO – Turcją. Federacja Rosyjska stara się także infiltrować siły polityczne oraz media w Unii Europejskiej, która zresztą przeżywa nie tylko potężny kryzys, ale wręcz dekompozycję (Brexit). Nie zmniejsza się także niestety zagrożenie ze strony islamskiego fundamentalizmu, a zamachy w takich miastach jak Paryż, Bruksela czy Berlin przestały być czymś zaskakującym.

Widać więc, że wyzwania są ogromne – i to, w jaki sposób nasze elity polityczne (zarówno rząd, jak i opozycja) na nie odpowiedzą w przyszłości, będzie świadczyło o ich poziomie. Czy będą nadal zajmować się sobą, uprawiać politykę na rympał, czy jednak zajmą się na tym, co najważniejsze, czyli zabezpieczeniem istnienia naszego państwa? Trudno to przewidzieć, ale jakkolwiek by było, miejmy nadzieję, że przyszły rok będzie mniej ciekawy od tego, który się właśnie kończy.