Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu?
Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Bananas, czyli czubki

Antyfaszyści demaskują kolejne liczby i niedługo nie można będzie odrobić z dziećmi dodawania w słupkach, by nie zwrócić na siebie uwagi Adama Bodnara
Wesprzyj NK
Drzewa koją, ale jeśli coś z nich zwisa, może budzić niepokój. Nie trzeba w tym celu odwoływać się ani do historii zbawienia ani do dziejów walk na wszystkich pograniczach świata, od Dzikiego Teksasu po Dzikie Pola, gdzie, jak pamiętamy, ostał się w końcu na drewnianym palu „jeden Azja-bej; i świecił długo”. Dość sięgnąć do ironicznego, ateistycznego klasyka: „Tam między gałązkami coś tkwiło — coś sterczało odrębnego i obcego, choć niewyraźnego… i temu przyglądał się też mój kompan. — Wróbel. — Acha. Był to wróbel. Wróbel wisiał na drucie. Powieszony. Z przechylonym łebkiem i rozwartym dzióbkiem. Wisiał na kawałku cienkiego drutu, zahaczonego o gałąź. Szczególne. Powieszony ptak. Powieszony wróbel. Ta ekscentryczność krzyczała tutaj wielkim głosem i wskazywała na rękę ludzką, która...

Chcesz uzyskać darmowy dostęp do całości materiału?

Zaloguj się do swojego konta lub utwórz nowe konto i zapisz się do newslettera

Współpracownik „Nowej Konfederacji”. Dr historii, o XX-wiecznych Bałkanach, Polsce i emigracji rosyjskiej pisuje od „Aspen Review” po „Teologię Polityczną”. Lubi sielanki.

Nasi Patroni wsparli nas dotąd kwotą:
11 075 / 40 200 zł (cel miesięczny)

27.55 %
Wspieraj NK Dołącz

Komentarze

Jedna odpowiedź do “Bananas, czyli czubki”

  1. LoonWed pisze:

    Toż było by to nawet i komiczne gdyby nie zajadłość środowisk predystynujacych do rządu dusz.

Dodaj komentarz

Zobacz

Zarejestruj się i zapisz się do newslettera, aby otrzymać wszystkie treści za darmo