Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu?
Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Azja szykuje się na Trumpa

Zwycięstwo Donalda Trumpa może oznaczać trzęsienie ziemi w układzie sił w Azji Wschodniej. Swoją szansę dojrzały Chiny, jednak ich zdolność do zastąpienia USA w regionie nie jest taka pewna
Wesprzyj NK
Amerykański prezydent elekt zapowiedział, że odstąpi od Partnerstwa Transpacyficznego (TPP), jednego z filarów polityki pivotu zainicjowanej przez Baracka Obamę. Negocjacje nad kompleksowym porozumieniem, tworzącym największą na świecie strefę wolnego handlu, ruszyły już w lutym 2008 roku. W 2015 roku porozumienie zostało podpisane przez dwanaście państw: Australię, Brunei, Chile, Japonię, Kanadę, Malezję, Meksyk, Nową Zelandię, Peru, Singapur, USA i Wietnam. TPP jednak od samego początku budziło olbrzymie kontrowersje u wszystkich potencjalnych członków. Obawiano się „niezdrowej” konkurencji ze strony sygnatariuszy o niższych kosztach pracy, zalewu towarów czy wreszcie zbytniego uprzywilejowania amerykańskich koncernów, poprzez wymuszoną zmianę przepisów i wprowadzenie sądów arbitrażowych. Dlatego też negocjacje były kilkakrotnie zawieszane i wszędzie towarzyszyła im zażarta dyskusja. Chińska alternatywa Pierwszym poważnym sygnałem, że TPP znalazło się w...

Chcesz uzyskać darmowy dostęp do całości materiału?

Zaloguj się do swojego konta lub utwórz nowe konto i zapisz się do newslettera

Stały współpracownik „Nowej Konfederacji”, doktorant na wydziale Nauk Politycznych Uniwersytetu Wiedeńskiego, publicysta, tłumacz, redaktor portalu Konflikty.pl. Związany z Instytutem Boyma, gdzie zajmuje się sprawami bezpieczeństwa, konfliktami oraz zbrojeniami.

Nasi Patroni wsparli nas dotąd kwotą:
11 075 / 40 200 zł (cel miesięczny)

27.55 %
Wspieraj NK Dołącz

Komentarze

Dodaj komentarz

Zobacz

Zarejestruj się i zapisz się do newslettera, aby otrzymać wszystkie treści za darmo