Aleksandra Rybińska o Emmanuelu Macron i sankcjach dla Polski w PR24

Aktualności,

Aleksandra Rybińska, stały współpracownik NK, w Polskim Radiu 24 odniosła się do wypowiedzi Emmanuela Macron, który potwierdził, że jest zwolennikiem sankcji ze strony Unii Europejskiej wobec Polski.

– Jest to wypowiedź wycelowana w określony elektorat, głównie skrajnie lewicowy, o który Macron walczy, najbardziej wrażliwy społecznie. To była wypowiedź poczyniona ze względu na słupki poparcia. Jest to obietnica bez jakiegokolwiek pokrycia. Macron nie ma mocy sprawczej, by w ciągu trzech miesięcy po uzyskaniu prezydentury zapewnić, że będą sankcje wobec jakiegoś kraju, co zależy od całej Rady Europejskiej i musi być podjęte jednomyślnie. To jest absurdalne, dyskredytuje go jako poważnego polityka, bo tego typu obietnic się nie czyni. Jego problem chyba polegał na tym, że Marine Le Pen powiedziała jasno w fabryce Whirlpool w Amiens, że ta fabryka nie zostanie zamknięta, jeśli ona zostanie prezydentem, co oczywiście jest absurdalne, bo oprócz upaństwowienia tych zakładów nie ma możliwości, by te miejsca pracy mogły być zachowane. Po tym Macron od razu stracił dwa punkty procentowe w sondażach, bo powiedział, że on tego obiecać nie może. W związku z tym postanowił po krótkiej refleksji przebić Marie Le Pen i obiecał, że on wprawdzie nie zapewni miejsc pracy, ale za to ukarze tych, którzy są za to odpowiedzialni, czyli Polskę, co również jest absurdalne, bo Polska za to nie odpowiada – przypomniała Rybińska.