Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu?
Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Pacek: Celem wojny na Ukrainie jest zbudowanie imperium rosyjskiego

Jak kształtują się postępy ukraińskiej kontrofensywy? Jakie są cele Ukraińców, a jakie Rosjan? Kto ostatecznie zakończy zmagania wojenne? Jak wojna na Ukrainie wygląda w szerszym pejzażu geostrategicznym? W kolejnym odcinku "Pomówmy Realnie" sytuację na froncie komentuje gen. Bogusław Pacek.

  • Celem wojny na Ukrainie jest zbudowanie imperium rosyjskiego, nie odbudowa Związku Radzieckiego, co oznacza zajęcie całej Ukrainy. To się skończy jak wszystkie wielkie wojny – działaniami armii, ale potem do negociacji politycznych usiądą możni tego świata. W tym przypadku dużo zależy od Chin;
  • Rosja chce
  • Pierwsza faza ukraińskiej kontrofensywy nie wygląda bardzo optymistycznie. Ukraińcy mają wiele wyzwań, jak chociażby katastrofa ekologiczna po wysadzeniu tamy w Nowej Kachowce, która wymisiła też zmianę kierunku ukraińskiego natarcia. Niemniej jednak Ukraińcy robią, co mogą, powinni szybko wyciągać wnioski. Dzisiaj potrzebuja więcej sił, ciężkiego sprzętu saperskiego;
  • Wysadzenie tamy w Nowej Kachowce przez Rosjan to zbrodnia wojenna, świadome zniszczenie żyznych ziem ukraińskich na wiele, wiele lat;
  • Ukraińcy nie wybaczą Rosjanom ilości zbrodni dokonanych podczas wojny; nienawiść między narodami będzie trwała jeszcze długo, obie strony nie odpuszczą jeszcze przez wiele lat;
  • Głównymi aktorami tej wojny – oczywiście poza Rosją i Ukrainą – są państwa Zachodu, ale również Chiny i Indie. Z pozoru neutralne Indie pomogły Rosji bardziej niż jakiekolwiek inne państwo. Pokój, który zakończy wojnę, będzie naznaczony wieloma antagonizmami podyktowanymi intresami mocarstw.

Chcesz więcej? Codzienną pracę umożliwia nam wsparcie udzielane przez Darczyńców!
Zostań jednym z nich, abyśmy nadal mogli zachować swój wkład w jakość debaty publicznej!

Świat intelektualny – od uniwersytetów po media – nie nadąża dziś za gwałtownymi przemianami rzeczywistości politycznej, gospodarczej i społecznej, opisując je za pomocą kategorii z poprzednich epok. To zasadniczo obniża jakość rządzenia, które musi rozstrzygać dylematy przy użyciu wiedzy dostępnej w danej chwili. Deficyt tej ostatniej zwiększa ryzyko decyzji błędnych lub wręcz katastrofalnych, jak również – dominacji fałszywych ideologii. Polski dotyczy to w stopniu szczególnym, ze względu na trudne położenie geopolityczne i słabość intelektualną (uniwersytetów, mediów, think tanków).

Nasi Patroni wsparli nas dotąd kwotą:
11 075 / 40 200 zł (cel miesięczny)

27.55 %
Wspieraj NK Dołącz

Komentarze

Dodaj komentarz

Zobacz

Zarejestruj się i zapisz się do newslettera, aby otrzymać wszystkie treści za darmo