Kup prenumeratę i czytaj NK
Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Symboliczny brak powołania

Odrzucenie kandydatury ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego na członka komisji do spraw pedofilii jest smutnym – i nie jedynym – dowodem na to, że dla polityków wykorzystywanie nieletnich jest wyłącznie paliwem politycznym, a nie sprawą, którą trzeba załatwić
Niewielu jest w Polsce ludzi, którzy lat, niezmiennie, ze stałym zaangażowaniem i nie zważając na konsekwencje zajmują się problemem wykorzystywania seksualnego nieletnich i bezbronnych dorosłych. Jeszcze mniej jest takich, którzy nie tylko walczą z tym strasznym przestępstwem, ale też nie obawiają się o nim mówić otwarcie, a nawet wskazywać winnych wieloletnich zaniedbań we własnej instytucji, a nie w innych. I naprawdę nie trzeba się zgadzać z księdzem Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim we wszystkich ważnych dla niego kwestiach, żeby dostrzec, że jest on właśnie taką osobą. W tej zaś kwestii, rozgrywanej przez różne strony i przez lata zamiatanej pod dywan, trzeba właśnie takich osób – odważnych, zaangażowanych, niezwracających uwagi na konsekwencje. Symboliczne jest zatem to, że przeciwko tej kandydaturze zgodnie zagłosowali posłowie Lewicy,...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

Filozof, publicysta i działacz katolicki, pisze m.in dla "Do Rzeczy", "Gazety Polskiej" i "Rzeczpospolitej".

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz