Kup prenumeratę i czytaj NK
Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu? Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Serso obywatelskie

Nocami śni mi się, że – niczym na turnieju rycerskim – cwałuję, nizając kolejne profilowe nakładki na kopię, uwalniając bliźnich od pikselowych tożsamości, niosąc im wolność wyboru, niejednoznaczności i dysputy
Śluzy międzyludzkie są różnie ustawione, wiadomo; jedni chlustają zawartością swojej pamięci, tej głębokiej i tej podręcznej, roztaczają ogon swoich przekonań, uprzedzeń i wrażeń, inni cedzą siebie po kropli, niczym najszlachetniejszy destylat. Utarło się przez laty, że chodzi o różnicę między introwertykami a ekstrawertykami, i rzeczywiście, ekstrawertykom łatwiej przychodzą te rzeczy, zwykle podobnie jak perspiracja; łatwiej im przekraczać bariery międzyludzkie, więc na tej fali płyną, pomieszane niczym ładownie kontenerowca, serdeczne zaproszenie na sernik, szczere pytanie o dzieci i spontaniczne wyznanie o swoich wcześniejszych postach, losach, głosach (wyborczych). Introwertyk się wstydzi lub ceni (tak trudno to odróżnić), sznuruje usta, raczej wsuwa niż wysuwa szufladę. Ale to nieprawda, że nadekspresja zarezerwowana jest dla spontanicznych. Jest w relacjach międzyludzkich miejsce na nalot dywanowy i...

Kup prenumeratę i czytaj NK!

Już od 1 zł/mc

Zaloguj się lub załóż konto
Zajmie Ci to tylko kilka sekund
Przejdź do prenumerat

lub

Kup pojedynczy dostęp do wybranego artykułu
za jedynie 9,90 zł

Dr historii, o XX-wiecznych Bałkanach, Polsce i emigracji rosyjskiej pisuje od „Aspen Review” po „Teologię Polityczną”. Lubi sielanki.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz