Dzisiejsi uczniowie już dawno nie są ludźmi, dla których system edukacji był zaprojektowany.
Marc Prensky, „Cyfrowi tubylcy. Cyfrowi imigranci”
Ciekawość skłaniająca do szukania wartościowej informacji dla osobistej satysfakcji jest dla człowieka – co do zasady – stanem naturalnym. Jest silnikiem, którego działanie napędza od momentu narodzenia proces karmienia naszej intuicji – Systemu 1 według Kahnemana czy Słonia według Haidta. Zadaniem intuicji, wykarmionej obserwowanymi, odkrywanymi, ale i niestety często tylko fałszywie wyobrażanymi związkami przyczynowo-skutkowymi, jest podpowiadanie trafnych heurystyk, sprawdzonych poprzez osobiste doświadczenie paradygmatów działania, przyjmowanie właściwych założeń dla budowanych na podstawie obserwacji świata planów osiągania celów.
Korzenie obecnego systemu edukacyjnego sięgają XVIII wieku, a ukształtowała go rewolucja przemysłowa jako potrzebę przygotowania ludzi do pracy w powstających fabrykach, rozwijającej się administracji, w biurach
Zadaniem Systemu 2, Jeźdźca jest weryfikacja tego, co podpowiada intuicja, kwestionowanie, dokonywanie korekt. Kierowanie ciekawości poznawczej w miejsce, które może przynieść największe korzyści i budowanie tej ciekawości przestrzeni do działania – pomiędzy bodźcem a reakcją – wystarczającej, aby odnieść sukces.
Wzmocnieniem procesu karmienia intuicji, budowania podstawy codziennego, efektywnego funkcjonowania jest system edukacji. To w przedszkolu, szkole, na studiach zdobywamy razem z rówieśnikami wiadomości, uczymy się funkcjonowania w grupie, otrzymujemy gotowe łańcuchy przyczynowo-skutkowe obrazujące i objaśniające funkcjonowanie rzeczywistości w wielu jej aspektach. Korzenie obecnego systemu edukacyjnego sięgają XVIII wieku, a ukształtowała go rewolucja przemysłowa jako potrzebę przygotowania ludzi do pracy w powstających fabrykach, rozwijającej się administracji, w biurach. Uczestników politycznych procesów, wyborców, konsumentów, podatników, w razie potrzeby żołnierzy, przygotowanych do tego, aby realizować kilka prostych heurystyk działania, całe życie, aż do śmierci.
Zadaniem takiej szkoły było i jest nadal zrealizować przygotowany wcześniej program oraz określić poziom jego przyswojenia, aby zadecydować o promocji na następny szczebel nauczania. Zobiektywizowane testy sprawdzające poziom przyswojenia wiedzy są narzędziem podtrzymującym i konserwującym przyjęte w nauczaniu status quo. Masowa produkcja członków społeczeństwa wyposażonych w kilka podstawowych sposobów działania, powszechnie przyjętych w oparciu o doświadczenia, z odległej często przeszłości jest jednak w konflikcie z rozbudzaniem ciekawości poznawczej i zdolności do krytycznego myślenia. Prowadzi ona do standaryzacji i homogenizacji ludzkich umysłów, jest niczym innym jak reliktem epoki rewolucji przemysłowej. Czymś ewidentnie niezgodnym ze współczesnymi trendami indywidualizacji i personalizacji produktów, mody, medycyny, ubezpieczeń, marketingu, otulającej zewsząd każdego sfery cyfrowej wymiany informacji.
Złożony, szybko i coraz szybciej zmieniający się świat potrzebuje więcej, zdecydowanie więcej przygotowanych do krytycznego myślenia obywateli, pracowników, polityków. Nie ludzi, którzy potrafią odtwarzać kilka prostych heurystyk działania, ale takich, którzy potrafią je również tworzyć
Antropogeniczne systemy złożone napędzane postępującą kumulacją wiedzy, rosnącą prędkością i łatwością jej rozpowszechniania wymagają dzisiaj od tworzących je elementów czegoś więcej niż zdolności do działania na kilka prostych, powielanych w trakcie kolejnych, mijających lat, sposobów. Rzeczywistość wokół nas, efektywne heurystyki działania zmieniają się szybciej niż programy nauczania. Złożony, szybko i coraz szybciej zmieniający się świat potrzebuje więcej, zdecydowanie więcej przygotowanych do krytycznego myślenia obywateli, pracowników, polityków. Nie ludzi, którzy potrafią odtwarzać kilka prostych heurystyk działania, ale takich, którzy potrafią je również tworzyć.
Problemy płynące ze wzrostu skali działania i poziomu złożoności systemów antropogenicznych wymagają do ich bezpiecznego, odpowiedzialnego rozwiązywania świadomych, umiejących krytycznie myśleć i współanalizować obywateli. Nieliczni eksperci, kapłani ukrytych i nadmiernie skomplikowanych algorytmów działania, których nikt – nawet oni sami – dobrze nie rozumie, nie mogą obarczać nas nadmiernym ryzykiem swoich błędów. Pisze o tym dobitnie i szczegółowo w swojej książce „Broń matematycznej zagłady” Cathy O’Neil. Jawność, otwartość, poddanie publicznie społecznej krytyce, to wciąż za mało, aby osiągnąć nową jakość i nowy poziom bezpieczeństwa przed kolejnymi kryzysami. Potrzeba jeszcze do tego zdecydowanie więcej tych, którzy są nauczeni krytycznie myśleć, aby mogli uniknąć pokusy pozbywania się problemów, które przerastają ich umiejętności, przekazując je coraz dalej od siebie, czy to przy pomocy kartki wyborczej, powierzając bezrefleksyjnie swój los politykom, czy też wręcz nie uczestnicząc w żaden sposób w życiu publicznym.
Podstawą zmiany dotychczasowego paradygmatu nauczania powinno więc stać się – reprezentujące System 2, Jeźdźca – myślenie krytyczne, potrafiące budować dobrze oddające złożoną rzeczywistość związki przyczynowo-skutkowe, prowadzące do zgodnego z rzeczywistością przewidywania konsekwencji podejmowanych działań, wykorzystujące w pełni zróżnicowane ludzkie talenty i predyspozycje, umiejące zamieniać konflikty w rozwiązywalne dylematy i współzarządzać procesami osiągania celu. To jest kluczowa kompetencja pozwalająca dobrze funkcjonować w systemach złożonych. I jest to kompetencja, której naukę można zacząć już w przedszkolu.
Jak pokazuje w książce „Test Marshmallow” Walter Mischel, miejscem, w którym przebiega myślenie krytyczne jest czas pomiędzy bodźcem a reakcją. W przełomowych doświadczeniach, które wykonał razem ze współpracownikami w przedszkolu Bing przy Uniwersytecie Stanforda w latach 1968-1974, odkrył on zjawisko odroczonej gratyfikacji65. Każdy z nas, już jako kilkuletnie dziecko, ma określoną czasowo zdolność do odraczania w czasie nagrody – smakołyku oferowanego dzieciom w ramach eksperymentu – czyli właściwą sobie długość czasu pomiędzy silnym bodźcem a reakcją. Badając 550 dzieci w przedszkolu i śledząc ich dalszy rozwój aż do dziś, Walter Mischel zaobserwował korelację pomiędzy zdolnością do odraczania reakcji a późniejszymi osiągnięciami osobistymi – sukcesami w szkole, zarobkami i pozycją zawodową w dorosłym życiu, zdrowiem. Im większa zdolność do odraczania reakcji, tym bardziej prawdopodobne są lepsze zarobki, bardziej udane życie.
Zdolność do odraczania gratyfikacji, czyli wielkość przestrzeni pomiędzy bodźcem a reakcją, jest wrodzona – podaje Mischel – ale to nie oznacza, że nie można jej powiększać. Jak pisze w „Teście Marshmallow”: „Od dziesięciu lat powstaje coraz więcej innowacyjnych interwencji edukacyjnych, których autorzy próbują włączać to, czego dowiadujemy się na temat rozwoju mózgu, odraczania gratyfikacji, samokontroli i dyscypliny, do programów nauczania, przy czym proces ten stopniowo nabiera rozpędu”66.
Elementem rozwijających się innowacyjnych interwencji edukacyjnych jest – korzystająca z dorobku Narzędzi Myślowych proponowanych przez współtwórców teorii ograniczeń – TOC for Education, organizująca ruch kształcących i kształconych w wielu krajach świata. Narzędzia Myślowe ułatwiają naukę krytycznego myślenia, a ubrane w atrakcyjne formy – gałęzie, drzewa, chmury – potrafią lepiej wykorzystać właściwą każdemu człowiekowi i możliwą do powiększania przez całe życie przestrzeń na myślenie krytyczne, czyli czas pomiędzy bodźcem a reakcją. Pozwalają, poprzez praktyczne sposoby weryfikowania łańcuchów przyczynowo-skutkowych, na podróż do źródeł własnej, ale również cudzej, intuicji. Myślę, że to, co pisałem o systemach złożonych, dobrze oddaje poniższy przykład Gałązki Przyczynowo-Skutkowej w wersji tekstowej oraz w zdecydowanie bardziej przejrzystej i łatwiejszej do przyswojenia wersji graficznej (podaję za zgodą Macieja Winiarka – TOC dla edukacji Polska):
- Jeżeli żyjemy w czasach natłoku informacji i jeżeli nie potrafimy przetwarzać informacji, to istnieje ryzyko, że wielu informacji nie zrozumiemy.
- Jeżeli istnieje ryzyko, że wielu informacji nie zrozumiemy i jeżeli nie potrafimy odróżniać faktów od opinii, to jesteśmy łatwym celem do manipulacji (reklamy, polityka).
- Jeżeli jesteśmy łatwym celem do manipulacji i jeżeli nie potrafimy ocenić krytycznie podanej informacji, to podejmujemy złe dla nas samych decyzje.
- Jeżeli podejmujemy złe dla nas decyzje, to szybko poczujemy ich konsekwencje.
- Jeżeli szybko poczujemy ich konsekwencje, to będziemy czuć się oszukani.
- Jeżeli będziemy czuć się oszukani i jeżeli nie potrafimy reflektować się jak to się stało, to nie mamy władzy nad własnym życiem.

Jesteśmy – jako elementy systemu złożonego – węzłami sieci powiązań kauzalnych świata (określenie za Michaelem Shermerem z felietonu „Ostateczni misterianie”67 opublikowanego w „Scientific American”). Wzrastająca szybkość obiegu i dostępność informacji, które napędzają adaptacje, zmiany zachodzące w antropogenicznym systemie złożonym rodzą dodatkowe możliwości wpływu na zachowanie systemu. Na chwilowy rezultat działania sieci. Pojawiają się nowe, dostosowane do internetowych realiów, próby kontrolowania informacji, próby zaszczepiania, incepcji fałszywych, choć dla części rozpowszechniających je ludzi prawdziwych, niezgodnych z rzeczywistością informacji – fake newsów, błędnych heurystyk działania, przebiegu niepoprawnych epistemologicznie łańcuchów przyczynowo-skutkowych. Dlatego jakość węzłów sieci, naszych umysłów, przez które rozprzestrzeniają się lub są tłumione wyobrażenia przyczynowości w świecie ma kluczowe znaczenie.
System edukacyjny to w przyszłości, jak i dzisiaj, wiele różnych form. Ale jedna zasadnicza zmiana musi nastąpić. Zamiast, homogenizującej umysły i blokującej indywidualne predyspozycje, nauki kilku prostych, szybko dezaktualizujących się sposobów działania, paradygmatów, heurystyk – nauka ich tworzenia. Ta podstawowa umiejętność wymaga wykorzystania wrodzonej każdemu z nas ciekawości poznawczej, wspartej o nasze unikalne, osobiste talenty, w ciągłymi podróżowaniu do źródeł i w nieustannej weryfikacji poprawności naszych intuicji – efektów działań Systemu 1, Słonia. Tylko w ten sposób możliwe jest efektywne, wzajemne korygowanie nieuniknionych, jak pisze Kahneman68, błędów poznawczych, podsuwanych nam przez nasze indywidualne, behawioralne okulary. Tylko tak możemy wykorzystać bogactwo tego, że jesteśmy różni i właśnie tacy potrzebujemy siebie nawzajem, a wykorzystując zjawisko konsiliencji, współbrzmienia teorii złożoności, behawiorystyki, teorii ograniczeń i teorii prawdopodobieństwa będziemy mogli lepiej diagnozować rzeczywistość i sprzyjać powstawaniu rozwiązań.
65 Walter Mischel, Test Marshmallow…, s. 30.
66 Tamże, s. 242.
67 M. Shermer, Ostateczni misterianie, Świat Nauki sierpień 2018, s. 74.
68 D. Kahneman, Pułapki myślenia, Media Rodzina 2012, ss. 555-556.